Lukasz
ALL WORKS Poetry (7) Prose (1)
About me Friends (1)

14 may 2010

poetry

Lukasz
Lukasz

Zapach

Upijałem się nią od popołudnia
słodkie usta jak dolce wermut
czerwone krwiste jakby burgund
szminka owszem nienachalna
całość naturalna. Z oczu dobroć spływała
z domieszką lancome hypnose. Przepłaciła.
Przymknęła na moment i stałem się jedną z nich
Chwila i wyrzucony bezczelnie
spłynąłem druga falą z dobrocią i lancome hypnose. Zatrzymałem się na policzku
musnąłem i w dół
błądząc po szyi i ramionach zgadywałem.
Fendi, Gabbana, Gucci...
nieważne.
Przez dym połączony z jej ciałem
otrzymałem Jasminum
na chwile.

To i tak jedna z lepszych sjest.
Ostatnio.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register