ktoś przeciął miasto na pół
żyletką przez domy i ludzi
dzisiaj śmiech grecki nie chce się dzielić
kotami z turecką biedą
flamingi brodzą po słonych jeziorach
jak przed wiekami długonose
za białym lasem grób ciotki mahometa
pustka i cisza pozwala zamyślić nad jego losem
gdzieś amfiteatr gdzie szepty krzykiem się niosą
i budzą łazarza choć już nieodwracalnie skonał
w piasku klepsydry widzę ich prochy -
dowód rzeczowy numer 1
jadę nad zatokę popatrzeć na rosjanki
w styczniu od kilku lat wynurzają się z pianki.
ogladajac cypr twoimi oczami...widze tylko wielkosc przeszlosci...czemu to rosjanki wynurzaja sie akurat z pianki?
report
gdzie Afrodyta wynurzyła się z morskiej piany, tak w tej zatoce kapią się Rosjanki, w styczniu woda zimna ale to wesołe i odporne dziewczyny
report
cos mi sie zdaje ze tym rosyjskim kobietom towarzyszyles nie tylko podziwiajac je w kapieli:) zmylila mnie oczywiscie pianka, gdyby byla to piana wzielabym je za nagie afrodyty:)
report
Oj odporne, odporne :)Ciekawy wiersz:0
report
oj zero mi wskoczyło--hihi sory:)
report
bene
report