Zmiana sposobu prezentacji
Scena II
scenografia 4 - sala kontroli lotów satelitarnych
Olbrzymi ekran kontrolny z trajektoriami, gaśnie razem z innymi monitorami i oświetleniem. Zapada ciemność i cisza.
- Co jest i przekleństwo.
- Cisza, zaraz to wyjaśnimy ... na razie wiadomo, że nic nie działa, nie mamy łączności i zasilanie awaryjne też wysiadło.
Po chwili - Drzwi mamy zablokowane, nic z zewnątrz nie słychać, musimy czekać na uruchomienie zasilania, coś takiego nie miało prawa się zdarzyć, moja zapalniczka nie działa, nie macie zapalniczek ? może ktoś świeczkę przyniósł na dyżur, he ?
Narrator -
Nie wiedzieli, że drzwi blokowanych siłownikami hydraulicznymi i silnikami elektrycznymi już nie otworzą, że nie działają windy które wywiozłyby ich na powierzchnię, że w całym centrum nie działają agregaty prądotwórcze, nie działają wszystkie silniki elektryczne i spalinowe, nie działają akumulatory, że przestała działać klimatyzacja, nie działa nic ze wszystkiego co powinno działać.
scenografia 5 - stacja orbitalna
Dwóch astronautów pływa po stacji, jeden ćwiczy, drugi przy ekranie komputera uruchamia łączność.
- Zaraz wejdziemy w bezpośredni zasięg, chcesz rozmawiać ?
- Tak, niech połączą z żoną, muszę się dowiedzieć co u córek, E* miała wczoraj przesłuchanie, komisyjne, miewa tremy, (...)
--- full text ---
Scena I,
scenografia 1 - kuchnia połączona z pokojem z dużą lodówką po prawej, po lewej kuchenka elektryczna, duży blat, zlew, meble gięte ułatwiające ruchy i przegląd kamerą, w tle w pokoju stół jadalny z krzesłami, owalny na 6 osób z czterema krzesłami.
A* przygotowuje kolację dla chłopców. Mają wrócić z treningu. Na lodówkę przykleili duże zdjęcie. Ma jej przypominać, że na każdy posiłek chcą pizze - stoją we trzech, każdy trzyma złamaną na pół pizzę wpychając do buzi, roześmiani, zadowoleni z kawału.
Najstarszy z wyglądu 16 latek, średni i najniższy po 12, 13 lat. Pstryka w nos środkowego i otwiera lodówkę mówiąc - "dzisiaj będzie gulasz, po treningu będziecie jadać mięso kochani". Wyjmuje dwa garnki, jeden stawia na kuchence z drugiego wyjmuje kawał mięsa kładzie na desce, zdejmuje duży nóż. Zaczyna nucić " ... " i siekać mięso na desce. Robi to
wyjątkowo sprawnie. /jak szef kuchni co od 20 lat poleca gulasze./ ^/
Zgarnia mięso z deski do garnka i stawia na kuchence.
Wyjmuje komórkę. Sprawdza godzinę i dzwoni. "M* ? już skończyłeś ?, nie poganiaj J*, niech się dobrze ubierze i niech
was nic nie zatrzyma, nie, nie, w tramwaj i do domu już wstawiam kolację, no cześć."
Wie, że na M* może polegać. Wydoroślał, musiał, gdy 3 lata temu zginął ich ojciec, na M1 we mgle. (...)
--- full text ---
