umrę bo muszę, anioła mi żal,
nieśmiertelne ma ciało, ja tylko duszę,
może zajmie się mną w podróży ostatniej tam,
to takie niejasne to chwila czy tysiąc lat,
podobno Charona już nie ma,
ktoś musi przeprawy strzec bym się nie zgubił
nie pogubił i nie daj bóg zawrócił
płynąc jadąc idąc biegnąc na drugi brzeg,
umrę bo takie życie, anioła mi żal,
znów kimś nieudanym się zajmie,
pewnie taki ma przydział
Podoba mi się, choć nieco inaczej można poprowadzić zapis (co nie znaczy, że trzeba :)). Pozdrawiam :)
report
dzięki za kom., kiedyś skupię się nad tym wierszem na dłużej, jak masz propozycje i chwile to podeślij, pozdrawiam
report
to takie niejasne, chwila to czy tysiąc lat? masz w tym wersie dwa razy to...i nieco za blisko jak na moj gust, jedno przenioslam ciut dalej choc mozna z tym cos jeszcze pokombinowac..pytajniki tez dobrze robia w wierszu:)
report
dzięki za kom., wiersz nie redagowany, napisany chwilą, dobrze że nie trwała tysiąc lat, pomyślę w chwili wolnej od prac, pozdrawiam
report