7 october 2010

poetry

Awatar
Awatar

Ze studni chochlą

Przechodził Bóg wioską
wstąpił do skrajnej chaty
w chałupie pusto
matka przy wykopkach
ojciec ładuje snopki
dzieciaki w szkole biedzą
nawet nie spojrzał na stopnie
ugasił pragnienie ze studni chochlą
poszedł dalej miedzą.

Szel
7 october 2010 at 03:13

się patrzy

report

Awatar
7 october 2010 at 11:44

puściłem gdy znajoma napisała, że w wierszu ujrzała swoją rodzinę w wiosce, jeszcze biedniejszą niż ta w wierszu - jeśli w skrajnej chałupie jest dobrze to w wiosce jeszcze lepiej, nie ma co zaglądać i nie zmienia się to od wieków

report

Szel
7 october 2010 at 18:38

widzialam podobna wioske w kieleckim! tylko ze woda tam zielazista, a nawet bardzo mlodzi ludzie byli juz bezzebni !

report

An - Anna Awsiukiewicz
7 october 2010 at 13:23

Zaglądamy Twoim wierszem.Fajnie jest z Bogiem pospacerować:)

report

Edmund Muscar Czynszak
7 october 2010 at 14:07

Jestem na tak .

report

Awatar
7 october 2010 at 15:45

dzięki za opinie, cieszy, że udało się wierszowi zatrzymać na krótki spacer, pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register