11 september 2010

poetry

Awatar
Awatar

Jesień - nie wiadomo czego więcej

Dwa nosy przyklejone do szyby
za szarym oknem deszcz nieprzejrzysty
nie wiadomo czego więcej pada
wody, liści czy dziecięcych marzeń

sterczą tam od godziny coś szepczą
coś tam widzą w gęstwinie ciemności
nie ma piorunów, co je ganiają
po kątach kryją albo pod koce

zerwane nagle, jak wrony z pola
przyleciały schować się pod stołem
wrzask potrącił wszystkie garnki w kuchni
ptaki zastygły czymś wystraszone

trzymają się mocno za ręce
palcami zasłaniają twarze
ratując się przed widmem zamknęły 
oczy i uszy - są niewidzialne

rondel dzwoni niezadowolony
kto śmiał przerwać jesienną drzemkę
wyjmuję ciasto z piekarnika
wszystkie ptactwo wołam na kolację.

stateless
11 september 2010 at 14:17

podoba się:)

report

Margot
11 september 2010 at 15:24

Mi również. Jest w nim coś, a to: wrzask potrącił wszystkie garnki w kuchni-bardzo :)

report

Jarosław Trześniewski
11 september 2010 at 15:21

Co prawda kalendarzowa za 10 dni, ale wiersz mnie "nastroił" Ujutno. :) Serdecznie:):)

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 september 2010 at 16:46

Bardzo się podoba:)

report

Awatar
11 september 2010 at 18:18

dzięki za komentarze, dla mnie od lat jesień zaczyna się 1-go września, taki mój kalendarz, pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register