musimy się wyspowiadać
nie przetrwamy kolejnej zimy
komin legł w gruzach nadzieja
jaskółek smutnym szepcie
przedwiosenna burza przegniła
piwonie na parapecie
nikogo nie ma i nie będzie
musimy się wyspowiadać
nie przetrwamy kolejnej zimy
komin legł w gruzach nadzieja
jaskółek smutnym szepcie
przedwiosenna burza przegniła
piwonie na parapecie
nikogo nie ma i nie będzie
a cóż tak samotnie i z wyrzutami u Ciebie Konradzie ? czyta się :) [początek trzeciego wersu jakby lekko zgrzytał, to "w" - ale to tylko ja ;) ] pozdrowienia :)
report
przemyślane - zmienione, dzięki
report
nie ma to jak konstruktywny dialog w mądrze pojętym duchu asertywności ;)) Dobrego Konradzie
report
powiedzmy, że chwila nie wymaga powagi
report
dam ci ten wierszyk Kondziu :)
report
dziękuję, po takim czasie, nadal jest mi bliski :)
report