10 february 2012

poetry

Konrad Redus
Konrad Redus

tuż po dwunastej

musimy się wyspowiadać

nie przetrwamy kolejnej zimy
komin legł w gruzach nadzieja
jaskółek smutnym szepcie
przedwiosenna burza przegniła
piwonie na parapecie

nikogo nie ma i nie będzie

q
10 february 2012 at 12:53

a cóż tak samotnie i z wyrzutami u Ciebie Konradzie ? czyta się :) [początek trzeciego wersu jakby lekko zgrzytał, to "w" - ale to tylko ja ;) ] pozdrowienia :)

report

Konrad Redus
10 february 2012 at 12:57

przemyślane - zmienione, dzięki

report

q
10 february 2012 at 13:00

nie ma to jak konstruktywny dialog w mądrze pojętym duchu asertywności ;)) Dobrego Konradzie

report

Konrad Redus
10 february 2012 at 13:04

powiedzmy, że chwila nie wymaga powagi

report

Istar
10 february 2012 at 13:55

dam ci ten wierszyk Kondziu :)

report

Konrad Redus
13 april 2013 at 23:09

dziękuję, po takim czasie, nadal jest mi bliski :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register