z dwóch tysięcy kilometrów grad
bijący w oczy wygląda jak manna
lecąca z nieba a balansowanie na
linie jak taniec zwycięstwa
często o tym myśle na krawędzi
kiedyś od śmierci mnie dzieliło na
niej tylko dziewięć milimetrów kolega
zrobił mi wtedy zdjęcie ukradkiem
do dziś nie może mi wybaczyć
że tam i wtedy brakiem ikry
przetrąciłem jego karierę
młodego dziennikarza
Z odległej perspektywy wszystko wygląda inaczej. Nawet nie do końca wiadomo czy prawdziwiej ale za to ci, patrzący wciąż z bliska nie wybaczają nigdy tym, którym udało się nabrać dystansu i zobaczyć ich inaczej niżby chcieli. Wiersz znakomity, jak zwykle.
report
Bene.
report