młody gniewny

zawsze uwielbiałeś
kopniakiem otwierać drzwi
gdy były otwarte jak przychodziłeś
przyprawiało cię o nerwice

od czasu jak skończyłeś naście lat
kobiety- przepraszam- dupy
potrafiły podziwiać twój
zgrzyt zębów

certyfikaty nieomylności
wyniesione ze szkół wysokich
uprawomocniły twoje
zmarszczone brwi

walenie pięścią w stół to
podobno twoja inicjatywa
twórczość- ale ja w to nie 
wierzę

przykro się patrzy jak wiatr
zamast dąć w twoje złote żagle
ciągnie za sznurki na których 
tańczysz

kiedyś na którymś zawiśniesz
ale wzrok twój sięga tak daleko
jak daleko sięga twój gniew
i certyfikowana nieomylność

Jarosław Trześniewski
15 july 2010 at 19:02

Swietne. Pozdrawiam:):)

report

Wanda Szczypiorska
15 july 2010 at 20:05

Nie chce mi sie wierzyć, że to jest gniew na kogoś tam. Nie, to autor usiłuje rorprawić się z samym sobą. Tylko wtedy taki gniew ma sens.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 july 2010 at 20:09

autor wystapil tutaj w roli obserwatora... podpatrujac niejedno ludzkie istnienie...

report

Jarosław Gryzoń
15 july 2010 at 20:36

no właśnie, poza tym to tylko wiersz, świetny swoją drogą

report

Wanda Szczypiorska
15 july 2010 at 20:16

A to fe. Ten tłumek nie może się bronić, a może ma jakieś argumenty przeciw autorowi?

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 july 2010 at 20:25

tlumek to moze zbyt wielkie slowo. niektorzy wciaz kopia w drzwi, niektorzy wciaz wala piescia w stol, niektorzy zgrzytaja zebami, niektorzy tancza, niektorzy wisza. do rozmowy skorych wsrod nich nie bylo, moze nie doroslem do nich moze oni do mnie, moze wladalismy roznymi jezykami... argumenty jesli sa- pozostana nieznane... patrze i pisze... za bledy moje i oszczerstwa niechaj mnie spotka kara.

report

Henryk Szczęśniak
15 july 2010 at 21:33

:-) Twój wiersz ma głęboki sens, osobiście wolał bym, żeby nie był tematem z ,,życia wziętym,, Cóż jednak poradzić, kiedy tacy ludzie bywają.....

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 july 2010 at 21:37

a coz poradzic jesli na takich nawet moda chyba przychodzi?

report

xxxx
16 july 2010 at 00:56

koniec mnie powalił...

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
16 july 2010 at 21:36

jesli prawdziwego faceta sie poznaje po tym jak konczy to biada mi zatem...

report

xxxx
19 july 2010 at 22:16

no co Ty;-) to wstęp do następnych dobrych wierszy

report

australijka
16 july 2010 at 14:51

niezbyt ciekawa charakterystyka podmiotu, ale zdarzaja sie i tacy. Wrozysz mu nieciekawa przyszlosc, ale z pewnoscia zasluzona. Pozdrawiam.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
16 july 2010 at 21:34

oh well, czasem to nie sa wrozby tylko ekstrapolacje podpatrzone u innych przypadkow, a czasem po prostu to kwestia czasu. ludzie nieomylni zwykli sie szastac na sily o ktorych nie maja pojecia. szkoda ze mimo wszystko sie nie spodobal tekst. pozdrawiam rowniez

report

Szel
19 july 2010 at 01:18

mlokos_________ gniewny czy gwalciciel? buta___bo ja wszystko moge tak jakos mi sie odczytal ten wiersz ____na gwalt_____

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
19 july 2010 at 14:34

na gwalt groznie czytac bo wtedy sie okaze ze mlokos pieprzy od rzeczy... rzeby nie powiedziec trzy po trzy ;P

report

Szel
19 july 2010 at 18:14

zostanmy przy krewkim charakterze!! jak nie kijem to go palka...gdyby tak isc na kompromis to moznaby sie czegos nowego o sobie nauczyc tez:P

report

Saranova
22 september 2010 at 15:06

Jedyne czego można Ci życzyć, to to abyś sam nigdy się do niego nie upodobnił. Czasem niepostrzeżenie stajemy się postaciami z pamięci. Trwaj przy swoim i od czasu do czasu czytaj ten wiersz a swoją podróż odbędziesz radośniej niż przypuszczasz.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
15 january 2012 at 13:54

poszedlem za rada i od czasu do czasu zagladam tutaj... dobrze sformulowana rada i komentarz... klaniam sie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register