ALL WORKS Poetry (12)
About me

22 july 2010

poetry

JUSTYNA ANNA
JUSTYNA ANNA

Bez

Zdruzgotany,
W morzu łez zapłakany,
Purpurowy bez,
Oderwany od korzenia,
Od swego mienia.
 
Rozrzucony po łące lub
Zanurzony w wodzie w domu,
Nie znany nikomu…
Kto nie patrzy w głębię,
 
Ja w jego myśli dosięgnę,
Spojrzę w jego marzenia,
O domu, o słońcu promieniach.
 
Niewiele mu pomogę,
Lecz razem złamiemy,
Smutek, jego trwogę,
Polepszy się jego stan.
 
Do ostatnich dni nie będzie sam,
A potem …zginie… zwiędnie.

Wanda Szczypiorska
23 july 2010 at 10:10

Było się nad czym pochylić. Rośliny też cierpią

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register