chciałabym się nauczyć rozwiązywać ręce
kiedy ty szczekasz z innymi psami na innej
giełdzie psów, chciałabym
nie kochać się z oknem co wieczór jak wściekła
smutnymi oczami uciekać od zdradzieckiej wierności
twoja szczęka chodzi jak koparka
gdy te psy machają ogonami na tle księżyca
a ja
ja nie mam nawet rodowodu
chciałabym ściągnąć swoje oczy z telefonu
mój telefon też jest mężczyzną
nie ma kagańca i wykręca teraz
szybkie numery
w innej sieci
robię tak dużo dla ciebie, spójrz
jak mocno staram się ciebie nie zabić
co zrobić jeśli
bycie złą pomaga mi w niebyciu mordercą
Zgadzam się ze zdaniem przedmówców. Jest w tym tekście jakaś prawda. Pozdrawiam :)
report
podoba mi się połączenie z psami. kilka rzeczy zmieniłabym, poniewaz tu i ówdzie coś mi nie gra, ale co tam to Pani tekst. ciekawy. pozdrawiam.
report
Estetyka dla mnie świetna, niedopowiedzenia wykluczają banał, a przy tym mimo sublimacji - przekaz jasny i autentyczny na wskroś. Bardzo...
report
Akcje tego wiersza idą w górę. Życzę udanej hossy w pisaniu ;-)
report
psy szczekają
report
Jak najbardziej wyszczekany tekst. To się chwali. Szczególnie jeśli jest dobry. A twój do takich właśnie należy. Pozdrawiam. Usti.
report