Witam serdecznie, śledzę problem wedle swoich możliwości. Osobiście skupiam się na tzw. przyspieszeniu cywilizacyjnym, który spróbuję wstępnie opunktować. (Odzywa się millenials).
. 1 . Trzy ostatnie pokolenia żyły w zupełnie innych światach. Pokolenie wojenne, pokolenie luźno rzecz biorąc anty-komunistyczne i pokolenie które chciało żyć w latach .60 i jeździć na Harleyu, albo, jak u Marcina Matczaka - być postacią z filmów Scorcese.
. 1 . a - Pokolenie wojenne, o którym opowiada Roger Waters na płycie “The Final Cut”. Schemat jest ten sam - spadają bomby, na moich oczach umiera dziecko, “są we mnie zbyt bolesne uczucia”, “cóż stało się ze snem o wolnej Anglii” - u nas per analogiam Solidarność, wieś albo niższa klasa średnia, oczywiście dla wielu KK jako walka o przetrwanie tożsamości (cokolwiek to znaczy), nerwica, psychoza starcza, duch MacCarthyzmu “did they expected to treat them with any respect” Stary Wiarus z Wyspańskiego, “ja też, ja też tam byłem!” choćby deklaratywnie, w imieniu tego pokolenia wypowiedziałbym się “widzę świat przez lufcik” (filtry poznawcze).
. 1 . b - Pokolenie szeroko biorąc anty-komunistyczne, płyta CD, tęsknota za swobodami na Zachodzie, każdy z nich mówi “my nie chcieliśmy żyć jak nasi rodzice”, praca, praca, praca, alkohol, alkohol, alkohol, przekręty mniejsze czy większe, jazz, niepewność jutra za św. Balcerowicza, początki Internetu, “my nie chcieliśmy żyć jak nasi rodzice”, Reich, Psy, “nie mów mi k… co jest dobre a co złe”, firmy lokalne z końcówą “ex”, “dopóki piękno żyje w nas pozwólmy mu trwać” (Robert Gawliński), wojsko / wojo, fala, dyscyplina, mężczyzna musi być twardy psychicznie i fizycznie, alkohol, rozwody, przemoc domowa, Macieja Maleńczuka Synu; synu, ty masz takie rzeczy o których ja mogłem tylko pomarzyć, ucz się tego bo to przyszłość, do tego się nie nadajesz, to ci nie potrzebne, to nie te czasy, pieniądz rządzi światem, nie ma romantyzmu, tą panienkę przepuść, tą olej, do panienki trzeba tiu tiu, z facetem krótko, po co ci to, tego nie umiesz, to ci się nie uda, pieniądz rządzi światem, jak będziesz z panienką to się zabezpieczaj. Jak będziesz robił tak dalej to będziesz jadł ze śmietnika. Ty się do niczego nie nadajesz, ty masz dwie lewe ręce, będzie ci coraz trudniej, będziesz jadł ze śmietnika, to ostatni dzwonek, bo będziesz jadł ze śmietnika, wszyscy się z ciebie będą śmiali, każdy cię będzie kopał w dupę, zobaczysz.
. 1 . c - No i Millenialsi. Trawa na rozpuszczalniku, świat bombardujący obietnicami pomyślności. Pustka aksjologiczna. Czym się ją zapełnia? Czym się chce, bo przecież można. Niektórzy kończą jako narkomani, inni pracują na magazynie, ten ma przepisane mieszkanie, kolejny ćwiczy freestyle chciaż mu to nie idzie, każdy jest przyzwyczajony do tego, że sukces zrobi się wtry-miga, uzależnienie od porno od 16stego roku życia, 3-5 uzależnień psychicznych i fizycznych, ktoś zostaje szamanem, bo pali trawę, ktoś chciałby być, jak to się mówi, TRUE, ale jest przekonany, że za mało dostał w dupę, bo nie jest postacią z obrazów Matejki, każdy chce w coś wierzyć, ale nie wie, w co, bo Ancien Regime’u już nie ma, za Netflixa umierać się nie chce, rastamani i raperzy palą skuna i tam jest Ziemia Obiecana, ktoś robi kurs NLP, czuje się dumny czytając Mickiewicza chociaż nic z niego nie rozumie, jak napisałem - jak żyjesz wśród ludzi to musisz mieć niskie poczucie własnej wartości “ludzie nie mają chęci albo czasu żeby się uczyć” a ja nie mam o czym z nimi rozmawiać, tyle, że jest ciepło.
. 2 . FENOMENOLOGIA SKOMPLIKOWANIA
(mój art)
. 2. b - Dziadek był imponujący. Dandys w starym stylu. Ale odechciewało mi się żyć, jak było odkurzanie. Dziadek odkurzadł długo i dokładnie. Pieścił podłogę rurą od odkurzacza. Trzeba było się przed nim chować, żeby czasami nie zostać dotkniętym. Miał do tego jakieś zapiekłe zamiłowanie. To mi się wydawało biurokratyczne. Człowiek, nieświadomy tego, może być agentem - w tym wypadku, agentem piekieł. Nie mogę powiedzieć, by nie wychował mnie, jak widać piekło wychowuje. Nie mam żalu, oczywiście. Jestem piewcą twórczości z destrukcji.
Dziadek był imponujący. Dandys w starym stylu.
. 2. c - Żeby żyć między ludźmi, trzeba mieć niskie poczucie własnej wartości. Ludzie chcą albo nie mają czasu się uczyć. Dlatego nie mam z kim pogadać. Ja bym przeflancował świat w taki sposób, żeby wszystko było uniwersytetem, i żeby wszystko było twórczością. Wtedy miałbym z kim pogadać i nie patrzyłbym na nich z góry. Zrobilibyśmy kapitalizm uniwersytetu i kapitalizm sztuki. Resza do wyjebania. Jest sens pracy ludzkiej, bo dzięki niej powstał Homo Faber Maxa Frisha. Albo architektura. Maszyny są wspaniałe. Ale teraz rządzą wszyscy, a oni nie powinni rządzić. To przez kapitalizm materialistyczny, a ja zrobiłbym kapitalizm duchowy. Wtedy wszyscy byśmy rządzili. Ale praca, poza tym dzięki temu jestem tym, kim jestem, a jestem Bogiem. W pewnym sensie to ja rządzę, bo mogę sobie pouładać w głowie jak trzeba.
Dzięki temu wszystkiemu jestem Bogiem, więc jak mogę się buntować.
(należy odczytywać do pewnego stopnia psychoanalitycznie).
3.
Nikt w nas, czy w nich, bo nie wiem, po której stronie teraz stoję, nie wierzył, a z JPII zostały głównie kremówki.