TUNEL
Adam Pietras
I
“Said the bird: for humankind cannot bear
too much reality.“
- T. S. Eliot
I. Pisanka w ultramarynę
Kartka jest biała. Tusz jest czarny.
Jest to odległym echem Milczenia.
Zerwana gałąź o siedmiu liściach
leży na bruku.
II. Mój płacz
Mój płacz słychać tu czy gdzie
indziej.
III. Kiedyś widziałem milczenie srebrne
Żyjemy w epoce
monografistów
należy ustawić
ekran
Neandertalczyk miał totem
a mnie nie broni nic.
IV. Idzie nowe
Głód jest wszystkim o 4.00
z niego rodzi się
ciało - ono oddycha;
Ucho jest muszlą;
mokre jest prześcieradło
owoce przejrzewają
latarnie błyszczą elektryczne piękności, och
Veith Stvoss wesołe figurki wesoła noc wesoła śmierć
do tej pory pisarze byli tak znakomicie chmieleni
a nam już się znudziła własna niewiara w prosty drewniany krzyż
V. Blizna
Sycić się głodem
on jest jak mleko
krew z miodem
udawać że z lodówki
nie zalatuje, udawać
tak długo
aż przestanie zalatywać
pełno tych metafor:
ropa
torsje
jelita
skorki
larwy much
pełno tej krwi i gówna pełno
kamieni
brało się kamień i uderzało w kość
albo robiło się zastrzyk
tarzało się w śniegu
próbowało się cieszyć z tego
że ona jest szczęśliwa
staw był zamarznięty
ona tańczyła na lodzie
czy to ja tańczyłem na lodzie
czy to ja krzyczałem
czy ktoś krzyczał gdy zapaliłem zapałkę
czy ona miała basen
czy słyszałem zza ściany
jak dochodzi
V. Lufa
Szum arterii
nad ranem
w powietrzu
jonowanym po burzy
wszystko chce się naczelnie
wypierdolić
kiedy myśli się o tym
jak SSman przykłada
dziecku lufę do skroni
to właśnie się dzieje
to właśnie teraz się dzieje
palę papierosa nad ranem
wszystko wygląda jak drzeworyt
latarnie elektryczne piękności
trzy autobusy kolejno
VII. Woźnica
Stukot podków powinności
woźnica ma dostateczny powód by zaniechać
zbyt daleko idących przemyśleń
“żyć” - śpiewa - “dłużej niż przez pół godziny”.
Dziecko krzyczało aż stało się grube
krzyczało przez piętnaście lat
dziecka już nie ma
teraz widzę twarze martwych dzieci na chodniku
albo człowieka w żelaznej masce -
jak w filmie
VIII. Przemawia jako barwa
Jak to ktoś ujął -
“płoń, zjawo, płoń, po prostu kurwa płoń!” *
Najbardziej mi się podoba piekło Epikurejczyków, u Dantego -
Epikur obudził się w trumnie i trwa tam całą wieczność.
Psychion jest semantyczny - żelazna kulka moich myśli
przemawia jako barwa
doznanie
energia kinetyczna.
Psychion to jakaś kurwa superego -
dopiero ostatnio nauczyłem się odróżniać ją
od mojego Padre
a mojego Padre
od Boga.
“płoń, zjawo, płoń, po prostu kurwa płoń”
IX. Młot
Milczenie to heban, mahoń, wiśnia, Hebron;
potężny, opalony, martwy kosmiczny głaz -
pod nim pył i światło.
Milczenie jak szarpnel, jak pocisk dum-dum,
milczenie które zabija;
jak młot
jak bitwa
Milczenie monumentalne jak zawiść.
X. Obracanie
Najbardziej może
nienawidzę Boga
za to
że nienawidzę siebie
i że nie dał mi łaski
wiary
jeszcze Rorty mówił:
bądź Nietzschem albo
Loyolą
na własny rachunek
śmierć autora
kojarzyła mi się z pustką
z cholernym Dasein
pyłem i światłem świadomości
uwięzionym w mięsie i świecie
a przecież wszystko
jest wszystkim
jak u Kopalińskiego
XI. Point Virgo albo O wolności
Co znaczy wolność?
Mam być wolny od siebie,
od mojego życia,
od poezji.
Mam być wolny od widoku z okna,
od Beethovena, kawy i tytoniu,
od rodziny
z którą tak wspaniale wychodzę na zdjęciach.
Mam być wolny od Baudelaire’a i Hioba
od Rabbiego z Nazaretu,
od ukojenia i bólu
od nicości.
Mam wszystko oddać spalić szkice bo przyszłość niepewna
mam wykastrować się chemicznie by opuściły mnie pokusy
mam jak przykazał Pascal modlić się mimo niewiary
mam jak przykazał Meister Eckhardt spalić Biblię i bibliotekę nawet Agambena
mam opuścić mieszkanie
mam być niezależny niezależnie od stanu upojenia czy trzeźwości
mam nie dbać o reputację ale i nie gorszyć
mam stosować dietę ale nie dla zdrowia tylko dla zasady
mam powstrzymywać zwieracze w ramach ascezy
mam współczuć i zachęcać w ostateczności grozić
mam nie dbać o wyniki
etc. etc. etc.
- w końcu i tak coś się nawinie.
XII. Uśmiech bez kota - o poranku na przedmieściach
Wołał.
Był wściekły,
ale powstrzymywał się -
przed przekroczeniem progu mojej wolności
być może.
Powiedziałem Mu:
Mogę pokutować, a oni niech się bawią,
bo jestem tak nowoczesny, że nie widzę w tym nic złego.
Krzyczałem 15ście lat
szukałem 25 lat
zdarzało mi się ofiarować to, co wówczas uznawałem za najcenniejsze
(nie moje życie bo nigdy go tak bardzo nie ceniłem
jak napisał Nietzsche - trudno orzec czy życie ma wartość gdyż samo jest źródłem wartościowania.)
jak chciał Luter - modliłem się bluźnierstwem
do głowy przychodziło mi że On ma boarder-line.
Oceniłbym to wszystko na tróję z plusem
za zaangażowanie celujący
co ma sens ambiwalentny
ale mógłbym zacząć jeszcze raz
gdyby nauczył mnie modlić się
o ile jest On, świat i jakieś ja
XIII. Niechęć
Wszystko znika. Ja sam piszę tak, jakby wszystko znikało.
XIV. Egzorcyzmy Emily Rose (Kompostownik)
“Kwiat lotosu rozkwita na bagnach.”
- Porzekadło buddyjskie.
Rozpadlina w moich myślach
zielona różowa gnilna wąż w
fotorealistycznym ogrodzie
i włosy w salcesonie -
przeżyją karaluchy jak wypierdoli gnojówka.
Ekskremencie mojego cienia,
grzybico porastająca oboczności moich zapatrywań,
krindżowy świecie
fetorze -
oto czarna sztuka per se! (ktoś napisał -
wszyscy udają że nie ma czegoś takiego jak defekacja.)
Pamiętam historię o tym, jak matka Alberta Camus
szukała w wychodku dwu gwinei, które wydał na kino.
II
Twoje łzy wpadają do moich oczu
gdy podpalasz stos.
XV. Czym jeszcze się martwić?
Zrozumiałe są intencje proroków
a jeśli Rabbi zaiste pokonał śmierć -
to czym jeszcze się martwić?
Choćby i Świat był zakładem pół-otwartym
gdzie Łaska jak gospodarka spada z góry
i można uczyć się i można pracować
to choćby i Dania była więzieniem
albo samemu być sieczonym
ukamieniowanym powieszonym
to dusza nareszcie uleci jak ptak -
tj. jeśli Rabbi z Nazaretu zaiste
pokonał śmierć a może jednak
śmierć jest dopóki my jesteśmy.
XVI. Modlitwa więźniarek z Ravensbruck
“Zstąpił do Piekieł”
- Fragment wyznania wiary Kościoła Katolickiego
zatwierdzonego przez Sobór Nicejski
Wyrywa się z tyłu mojej głowy garotta i szarpie:
Ojciec nie przebaczył Hitlerowi
ja nie przebaczyłem Ojcu.
(Bach płakał nad nami wszystkimi
to dobra historia choć makabryczna)
W odwecie zbombardowałem Marsa
po fakcie okazało się że tam byli ludzie.