Defragmentacja

(było ale inaczej)


IV - SQUAW

O, boskie Światło
jest jak u Simone -

zamknięto ambasady
i chicho jest w terminalach.

Skacze się w sen, “tak,
to sen”, “jeszcze uciekasz?”
“to szukaj”, “śmierci”

“oni chyba nie widzą”
“dlatego nie myślę”

Simone, jej włosy,
jestem pusty

czy ona jest zła?

Simone,
och, boję się,
nie mam przyjaciół

bo
śmieją się ze mnie kiedy mówię
że w 45-tym…

czuję się
nie mam przyjaciół
Simone,
Simone,

mógłbym pisać hymny do Światła
jest jak u Simone

odłamek w moim oku
żyletka w moim mózgu
zmarznięty wróbel
druty wysokiego napięcia
śmieją się ze mnie

Simone, śmieją się
ze mnie

nikt mnie nie słyszy


V - MONOTONIA


ścięgna pójdą na struny
w piwnicy dziecko ulatnia się
gaz ziemny ołówki ołów metal
alfabet skamandryta

śmieją się ze mnie

dziecko w gazie ziemnym
duża dziura po zębie
kurwa znowu te szepty

wacikiem

śmieją się ze mnie
bo zesrałem się
w wannie

dziura w ziemi
dziura w piwnicy
plama na ścianie

Louis XIV
Louis XIV

wypożyczę sobie awionetkę
nienawidzę ich jak…

Louis XIV


VI - KONDENSACJA


Odruchy myślowe
w gabinecie figur wosko-
wych

nawet ona nie jest
aż tak dobra
by jej ciało

się we mnie
zbyt głęboko
wdrukowało

choć potrafi byćprzekonująca
kiedy mówi o kamerach
ale używa szminki

o ton za ciemnej

i choć dużo mówi o relacjac
to chyba

nienawidzi mnie


XXI - SZAROŚĆ I PRZESTRZEŃ


Świat to miasto w deszczu
i jej kruczoczarne włosy

szarość i przestrzeń

na ulicach będzie coraz ciszej
wprowadzają silniki hybrydowe

tynk sypie się ze ścian

kto by pomyślał - pył i światło
drzewa, drzewa, biblioteki

chłód zapanuje w mieście jutra

umieranie
zdąży do estetyki

zapanuje w mieście jutra umieranie

i wkrótce zdąży
do niespotykanej
estetyki

chmury
chmury

Świat to miasto w deszczu
i jej kruczoczarne włosy

a clear timbre of noon

a to tak dobrze brzmi
a tynk wciąż sypie się ze ścian

pył i światło
pył i światło
pył i światło


II - WŚRÓD DRZEW W MURZE WYRWA


Naga szara jama, Lwie
odległym echem
nasze tu życie

biada
jak krwawe Origami

węgiel piwo dobrze chmielone

nie jest to skargą
jest to filozofią fotografów
Fotograf

fotograf
nie chce zmieniać
nie chce uronić ani kropli, dobrze
lejcie chmielonego

ka-mień-pa-pier-no-ży-ce
ka-mień-pa-pier-no-ży-ce
dajcie mi bałałajkę

dajcie mi drogę przez Śmierć
lasem jest Śmierć
fantazją
scherzo

sklepikarze umierają na rudych skórzanych wersalkach są obiciem
bankierzy Eliota palą cygara i wspinają się mają to coś wspinają się bankierzy

Fotograf dobrze chmielonego

a my idziemy
niegrzeczne dzieci potłuczone kolana głowy - ponad mur
Topaz w sukni wśród drzew w murze wyrwa
w mur wmurowało mnie
w cegłę mnie wmurowałow Brunona
w Beethovena

och fantazjo szybko szybko
bardzo szybko mnie wmurowało
dobrze chmielone samogłoski
dajcie, panie -
coś z Beethovena, może
lasem jest śmierć z Beethovena
angielska jest śmierć
angielska jest śmierć
Dzięki za sznur,

Kambriarchai!

Ty wiesz że się spotkamy


III - KOCHAJĄC INGRID BERGMAN


Cierpko się mówi o nieprawości -
tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem.

Atena jest tak szara i nie wiem już
gdzie kończy się ląd podbity i księgi
jak sarkofagi -

bluszcz, tymianek -

czegoś żąda ode mnie własna nieszczerość.

Płakałem, bo było brzydko i jak chciał Luter -
modliłem się bluźnierstwem.

Cierpko mówi się o nieprawości
tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem.

Może i wolę silosy, kapustę i krowie gówno
gdy Ingrid odwraca się na pięcie

gdy na pięcie odwraca się Ingrid Bergman
a ja wdrapuję się na dach chaty

rozważając samobójstwo.


I - ŚPISZ, INGRID


Śpisz, Ingrid. Ale
w innym śnie niż mój - mimo
kręgów koncentrycznych;
kamieni, kaczek,
neandertalczyków,
ciała i krwi,
cudów.

Śpisz, Ingrid.
Widziałem cię ubraną na czarno
a ja niosłem róże o których tyle myślę,
mówię o gatunku kwiatu.
Nie znam się na kwiatach;
pragnąłem różą dotknąć twoich warg -
Ty nie potrafisz wyobrazić sobie czym są dla mnie
Twoje wargi

i czym są dla mnie róże.

Śpisz, Ingrid.
Nigdy nie będę miał potomka,
bo moje DNA jest wadliwe;
i niejednokrotnie myślę że sprowadzić dziecko
na ten świat jest na krawędzi zbrodni.

Śpisz, Ingrid.
Byłaś strukturą, nawą, suknią, sklepieniem, fiszbiną
gubię się między cystersami a katedrą gotycką
nie znam się na tym,
Śpisz, Ingrid,

Śpisz,
Ingrid

więc śpij.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register