20 july 2010

poetry

marcin reuko
marcin reuko

27

Telefon od matki
jak zwykle niespokojnie
papieros
koniec rozmowy

 Matka pijana na klatce
świętuje moje urodziny tradycyjnie
otwiera
tuli
i mówi
gdzieś się kurwa tak wyświnił

matka w sklepie wpycha się do przodu
spokojnie czekam
myślę ile wódki


matki
urodzone
w moje urodziny
zdechłe pragnienie
izolacji

Szel
20 july 2010 at 21:59

zastanawiam sie czy matka nie powinna byc w liczbie pojedynczej?ewentualnie matki urodzonej ?

report

Laura Calvados
12 september 2011 at 22:25

jasna masakra.

report

RENATA
23 september 2011 at 16:43

niezłe

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register