końcowy...

widziałam dzisiaj Virginię Woolf
czekała na autobus dwadzieścia sześć
zgrabnie oparta o laskę z rzeźbioną rączką
w kolorze popielatym
miałam ochotę podejść do niej i zapytać:
- jak to się stało że wciąż żyjesz?
jednak nie zrobiłam tego
chwilę potem wsiadła do autobusu i odjechała
czekałam na swoją siedemnastkę

dużo wody upłynie zanim odważę się powiedzieć:
to nie był sen...

alt art
29 june 2015 at 09:11

przy hyde park gate 22 sny przychodzą zawsze o tej samej porze..

report

zuzanna809
30 june 2015 at 19:01

....:) Odważysz się....:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register