widziałam dzisiaj Virginię Woolf
czekała na autobus dwadzieścia sześć
zgrabnie oparta o laskę z rzeźbioną rączką
w kolorze popielatym
miałam ochotę podejść do niej i zapytać:
- jak to się stało że wciąż żyjesz?
jednak nie zrobiłam tego
chwilę potem wsiadła do autobusu i odjechała
czekałam na swoją siedemnastkę
dużo wody upłynie zanim odważę się powiedzieć:
to nie był sen...
przy hyde park gate 22 sny przychodzą zawsze o tej samej porze..
report
....:) Odważysz się....:)
report