Ulice w moim mieście poupychane są w kadrach publicznych gablot. Do każdej można dotrzeć - nie przejść się - ale dojść swobodnym ruchem palca. Wyszedłem z domu tylko na chwilę, dosłownie żeby wejść do sklepu i wyjść. Niezapamiętany. A jednak odbiłem się w szybie przystanku. Dziwne - pomyślałem - skądś znam twarz. Podszedłem bliżej. Całe miasto zmieściłem w oka mgnieniu. Tramwaje w swoim klimacie, ludzie niczym mrówki, tępi i skorumpowani gnijącym ogryzkiem. Wszystko miało sens, chociaż poruszało się bezwiednie. Jaki ja jestem wielki - poczułem - wtedy trafiłem na moją ulicę.
Otwieram drzwi . Palą się światła, dzwoni telefon, skrzypi podłoga. Jakby nigdy mnie tu nie było.
pozmieniałabym przecinki, bo one jednak ułtwiają/utrudniają odbiór: dodać po dosłownie , usunąć po wyjść, usunąc po wiedziałem, usunąć po ulica..
report
jeszcze tyle chcę się nauczyć..
report
to znaczy, że wiele przed Tobą.. przecinek to oddech..
report
muszę przestać tyle oddychać
report
dobrym sprawdzianem jest przeczytać tekst na głos, starając się słuchać jak obcego głosu..
report