ALL WORKS Poetry (326) Prose (163)
About me

1 july 2023

prose

Arsis
Arsis

Z serii Okruchy: Ukrzyżowanie

To jest, gdzieś tutaj. Macam w ciemności. Macam… — lecz nie znajduję… Otacza mnie jakaś przedziwna lotność majaczących obrazów. Jakieś fragmenty z poszczególnych etapów dawnych epok. Gdzieś coś się czai. Wiem, to. Wiem. Przechodzi. Snuje się w odmętach niedoistnień. Coś się przemieszcza w oddechu nocy bez tumultu pierzchań, szurań i stukotu obcasów i echa chrząknięć i pokasływań. Coś się przemieszcza i mży tą szarością mżących pikseli. W półmroku korytarza, pustego pokoju, gdzieś w labiryntach opuszczonego domu donośny gong stojącego zegara. Gdzieś tutaj albo nieco dalej widziałem twarz umarłej matki. Matka spoglądała na mnie. Nie. Ona tylko udawała patrzenie zatopiona w głębokościach mrocznej łazienki. Gdzieś z wysokości żeliwnych rur, rur skłębionych pod wzdętą nawałą popękanego sufitu. Wyglądała, jakby wisiała na krzyżu. Patrzyła się tym wzrokiem pustym. Beznadziejnie pustym, w którym szalał jedynie lodowaty wiatr zaśnieżonych pustkowi. Patrzyła się na mnie, kiedy ja trzymałem w dłoniach rozedrgany płomień świecy.

Z potwornej oddali zaświatów z szalejącym wichrem tęsknoty. Z zakamarków nie wiadomo czego. Z zaprzepaszczonych momentów…

Nie ma. Już nic nie ma.

(Włodzimierz Zastawniak, 2023-07-01)

***

https://www.youtube.com/watch?v=XJMDx44gOqk

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register