12 march 2026

12 march 2026, thursday ( Zmagania z wrażeniami. II )

Czy pisząc La Prisonnière, był Marcel Proust już po lekturze Enten-Eller Sørena Kierkegaarda? Przecież opis kawałka żółtej ściany z daszkiem na obrazie Gezicht op Delft jawi się jako równoznaczny kompozycji mozartowskiego Don Juana. Mimo iż erotyzm rzeczonej ściany zdaje się tak nieoczywisty.


Jaga,  

Poplątanie z pomieszaniem, a wrażenie wciąż to samo. Idzie na gorsze.

report |

Weronika,  

AI jest mniej pesymistyczna. Ktoś podrzucił mój temat sztucznej inteligencji, a później przysłał mi jej odpowiedź: "Nie ma dowodów na to, by Marcel Proust czytał Enten-Eller (Albo-albo) Sørena Kierkegaarda przed napisaniem Uwięzionej (La Prisonnière). Choć Twoja intuicja łącząca „żółtą ścianę” z mozartowskim erotyzmem jest błyskotliwa, ich zbieżność wynika raczej z pokrewieństwa duchowego niż z bezpośredniej lektury. Oto kluczowe fakty dotyczące tej relacji: Brak śladów lektury: W bogatej korespondencji Prousta oraz w jego esejach krytycznych (np. o Ruskinie czy Baudelaire’u) nazwisko Kierkegaarda nie pojawia się ani razu. Proust doskonale znał filozofię Schopenhauera, Kanta i Bergsona, ale Kierkegaard w jego czasach we Francji był niemal nieznany. Bariera językowa i recepcyjna: Pierwsze istotne tłumaczenia Kierkegaarda na język francuski zaczęły pojawiać się dopiero w latach 30. XX wieku (dzięki pracom Jeana Wahla i Chestova), czyli ponad dekadę po śmierci Prousta w 1922 roku. Sztuka jako objawienie: Twoje porównanie „kawałka żółtej ściany” z Widoku Delft Vermeera do kompozycji Don Juana Mozarta trafia w sedno specyfiki „estetycznego” stopnia egzystencji. Dla Prousta, podobnie jak dla estety u Kierkegaarda, dzieło sztuki (jak Sonata Vinteuila czy obraz Vermeera) jest jedynym medium zdolnym wyrazić „czysty erotyzm” ducha – to, co niewyrażalne w codzienności. Erotyzm „nieoczywisty”: Śmierć Bergotte'a przed obrazem Vermeera to moment, w którym materialny detal (żółta ściana) staje się wartością absolutną, niemal sakralną. U Kierkegaarda muzyka Mozarta jest „muzyczno-erotyczna”, bo wyraża pożądanie w stanie czystym, zanim stanie się ono grzechem lub etyką. Proust osiąga podobny efekt, przesuwając ciężar pożądania z osoby (Albertyny) na formę artystyczną. Podsumowując, Proust nie musiał czytać Kierkegaarda, by dojść do podobnych wniosków – obaj byli „stacjami końcowymi” XIX-wiecznej wrażliwości, która w sztuce upatrywała jedynego ocalenia przed nicością czasu."

report |

Jaga,  

Ha, nie korzystam ze sztucznej inteligencji w nadmiarze. "Choć Twoja intuicja łącząca „żółtą ścianę” z mozartowskim erotyzmem jest błyskotliwa" zgadzam się z AI ;) Zinterpretowałam po swojemu. Odniosłam teks do totalnego chaosu i dowolnej interpretacji prawa, konstytucji, w zależności od korzyści politycznych, tudzież deprecjonowania demokracji, adwersarzy, przez prawą stronę, także w imię tychże interesów z narzucaniem tej narracji wszędzie gdzie się da. W czasie wojny za miedzą i na świecie, w czasie władzy szalonych przywódców wojennego świata. Zero refleksji, zero jakiegokolwiek opamiętania. Każde kłamstwo i potwarz, niewybredny język, gładko przechodzą przez obślinione od krzyków i mocy "wypracowanego" przekazu, usta. To jest ta nicość czasu, bez wrażliwości i ducha. Świat chyba już doszedł do ściany, być może żółtej, ale bez żadnych wartości.Mnie nie napawa to optymizmem.

report |

Weronika,  

Co do Twojej analizy i oceny kondycji moralno-politycznej społeczeństwa, to pełna zgoda. Ale któż inny jak nie Ty, potrafi znajdować i uwieczniać najwspanialsze przejawy piękna ludzkiego Kosmosu?

report |

Jaga,  

Dziękuję Weroniko za pokrzepiające słowa:) choć zapewne nie odniosłam się do właściwej treści Twojego przekazu :) Mój mikrokosmos ratuje mi codzienność, chociaż mnóstwo w nim naiwności. :)) I ten archaiczny język, którego często używam, ale troskę o kraj i ludzi wyniosłam z rodzinnego wielopokoleniowego domu, który był bardzo demokratyczny w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Dlatego nie potrafię bagatelizować tej rzeczywistości, której tak wielu nie widzi, albo widzi, tylko w krzywym zwierciadle. A' propos AI, jeszcze niedawno pod wyszukaną na życzenie informacją, ukazywała mi się notka, że może być obarczona błędem. Obecnie już nie. Wysłuchałam ostatnio dyskusji politycznej z czatem GPT (mam, ale nie używam i chyba usunę) i była tak realistyczna i merytoryczna (nawet AI zaśmiała się w odpowiednim czasie ) a jednak wolę rozmówcę żywego, gdyż nie wiem, czego i jak się uczy maszyna i który błąd wplecie w swoje "rozumowanie" W końcu jej stwórca (człowiek) popełnia i wciąż będzie popełniał mnóstwo błędów. Mimo, że uczy się (albo i nie ;) całe życie. Ze słońcem Weroniko :))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1