jesienią
łatwiej kochać
deszczem usprawiedliwiać
mokre policzki
dopóki poranki takie szare
możemy budzić się
bezkarnie nie patrząc sobie w oczy
jesienią
łatwiej być razem
bezwstydnie chłodno
zasypiać plecami do siebie
nadejściem zimy
tłumaczyć łóżkowe przymrozki
jesiennie zakochani
wspólnie milczymy
byle do wiosny
Pięknie! Romantycznie i nostalgicznie... i przyznam rację- byle do wiosny! ;) Uwielbiam taki klimat w wierszach. Pozdr. serdecznie i zapraszam do moich wierszy.
report