wyrzuciłam moją miłość
gdzieś po drodze
do świętego spokoju
nie żal mi
dawno już minął
jej termin przydatności
przez okno pociągu
wyfrunęły
moje
nie moje
wspomnienia
trzepocząc skrzydłami
pożółkłych fotografii
nie będę tęskniła
mam jeszcze na pamiątkę
kilka blizn i siniaków
ostatni pospieszny pocałunek
ukryty w zagłębieniu za uchem
po drodze do spokoju
nieświętego
bez Ciebie
zapomnieć nie zdążyłam...
pozar wicher i eksplozja w jednym... swietym nie-spokoju...
report
fajnie piszesz :)
report
na Twoje życzenie Cue:) rzeczywiście wielkie litery były zbędne nie zwróciłam na to uwagi wcześniej:) Dzięki:) Pozdrawiam wszystkich upalnie:)
report
czepianie sie formy aldehydu?
report