kiedy słonecznik
otwiera oko na wschód
tańczę nad stawem
wśród płaczących wierzb
powietrze migocze
mieszaniną barw
wody ziemi i liści
pachnie tatarakiem
trzymam w dłoniach
jak diamenty zwyłe sprawy
i nie lękam się smaku
słodko gorzkiej mgły
czekam na spacer
wśród chmur
pod rękę z dniem
w przemokniętym rosą swetrze
pójdę tam, choć spojrzeć..
report
Tyle szczęścia tańcząc:)
report
taniec ze słońcem w ramionach..póki świt...póki dzień...lubie słowa które inspirują...dobrego poniedziałku :)))
report