12 january 2013

towarzysz niedoli

przybiegli zdeptali
każdy tempem sobie właściwym
wypili rozlali
i nikt się nikomu nie dziwił

pośrodku powoli
dyszał cały we krwi i w ciszy
towarzysz niedoli
choć go tamten zostawił z niczym

widziałam spod ściany 
jak przyjaźń wychodzi mu bokiem
by opatrzyć rany?
trudno jedną ręką i okiem

pośrodku niedoli
gdzie świata prócz niego nie było
przygasał powoli
dopóki mu serca starczyło


number of comments: 2 | rating: 14 |  more 

ALEKSANDRA,  

płynnie, prawie śpiewałam czytając:)

report |

Hosanna,  

od pewnego czasu Sami wybieramy towarzyszy ... .. potem .... zbieramy plony .. jedną ręką i okiem lub koszami a możne tylko pełnymi wsparcia oddechami

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1