Pożegnanie ze stadium larwalnym

 
czuję że coś zmierzcha
chemiczna euforia rozplata me
dziewczęca dwa warkoczyki
wirując cieleśnie roztaczam
tęczową chmurę
sukienki niewinną biel
zamalowując karmazynem
w trójwymiarowym uproszczeniu
 
dobiega mnie z dala agonalne rzężenie
jakby wyrwane z gardła
kogoś całkiem innego
jeszcze wczoraj
wtopiona w gorący rytm
migoczących świateł
rozpływam się nabrzmiała
i stukot serca goni
za tym od świateł jasnym rytmem
 
zupełnie jak w ten pierwszy dzień
wszystkiego
całkiem od nowa uczę się
po raz kolejny znów
tych zawirowań czerpiąc aż do dna
wyczekująca i rozedrgana
cierpliwie tak pozwalam
falom żaru nowego
rozbijać się raz po raz
o ciała nagi brzeg
 
a potem o brzasku
śpiewnie przywitam nowy dzień
i nową siebie – taką bezwstydnie chętną od teraz już
 
 
Anna Gajda „Lilith”
23 maja 2013r. 

alt art
31 may 2013 at 10:32

a po nocy wiosna..

report

blue eye
31 may 2013 at 11:23

fajny :)

report

Anna Gabriella Lilith Gajda
31 may 2013 at 11:48

no wiosna ale bardziej chyba jako takie "Odrodzenie" :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register