29 september 2010

poetry

Jarosław Gryzoń
Jarosław Gryzoń

***

żyję w równoległym wszechświecie
z moim własnym bezlitosnym bogiem
który pastwi się depcząc po palcach 
gdy próbuję się wspiąć trzymając gzymsu
 
gdy twój świat kręci się wokół  ciebie
mój stoi zatęchłą cieczą w bajorze
którą codziennie się krztuszę
 
przeczytałem tylko jeden wartościowy poradnik
napisali w nim że najmniej bolesnym sposobem
jest po pijanemu zasnąć zimą bez kurtki na ławce 
podobno listopad w tym roku ma być wyjątkowo mroźny

Withkacy
29 september 2010 at 10:25

przeczytałem tylko jeden wartościowy poradnik napisali w nim że najmniej bolesnym sposobem jest po pijanemu zasnąć zimą bez kurtki na ławce / podoba mi się ten wiersz

report

Hanna Mazankiewicz
29 september 2010 at 12:14

Oto życie właśnie. Bardzo, ale to bardzo dobry tekst. Pozdrawiam Alex

report

An - Anna Awsiukiewicz
29 september 2010 at 18:19

Mocny. Brawo:)

report

Paganini
29 september 2010 at 19:42

Zakończenie jest kapitalne, rzeczywiście, nie można po prostu go przeczytać, zatrzymuje. Piszesz znakomicie. Pozdrawiam.

report

Szel
30 september 2010 at 20:47

podobno Jaro! tez sie tego obawiam... __milego:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register