Carlos Bajoceros
ALL WORKS Poetry (23) Prose (1) Photography (1) Graphics (6) Postcards (2)
About me Friends (11)

29 september 2011

poetry

Carlos Bajoceros
Carlos Bajoceros

METRO SCHWARZWALD


Jest jedno miasto w tym kraju,
gdzie możesz wsiąść do metra.
Nie, to nie jest Bydgoszcz.
 
Wagony tego metra krążą wzdłuż
miasta w górę i w dół, jak tasiemiec
w jelitach, z tą jedną różnicą, że
 
zamiast wyjadać pokarm, rozwożą go
z jednego końca na drugi. Proszę mi
wybaczyć to porównanie.
 
W metrze ludzie ze sobą rozmawiają.
Byłem świadkiem jednej z takich
rozmów. Dwóch mężczyzn dobrze po
 
pięćdziesiątce (albo i setce) prowadziło
ze sobą dyskusję na poziomie
niedosiężnym dla nas, zwykłych
 
śmiertelników: - Gdzie jest teraz Bóg?
- zapytał jeden. - Bóg jest teraz
w Schwarzwaldzie - padła odpowiedź.
 
- I co takiego robi tam Bóg? - Bóg buduje
tam ogromne, podwójne drabiny, a na ich
szczycie przymocowuje szczęście, tak aby
 
całe narody i pojedynczy ludzie mogli
wchodzić do góry i schodzić na dół.
Tego rodzaju rozmowy usłyszeć można
 
w warszawskim metrze. Jeżeli mi nie
wierzycie, możecie przekonać się sami.
O ile nie zniechęcą was ceny biletów.
 
Jak wiecie, ostatnio podrożały.


laura bran
29 september 2011 at 22:14

scenki bywają nieziemskie, czasem nawet piekielne, ale wiersz wyszedł moim zdaniem dobry

report

Carlos Bajoceros
29 september 2011 at 22:17

kamień spadł mi z nerki. dziękuję lauro.

report

Konrad Redus
29 september 2011 at 22:20

niby taka zgaga, a coś tam w środku tęskni

report

Carlos Bajoceros
29 september 2011 at 22:21

to oczy jakiejś dziewczyny tęsknią za rozumem

report

Konrad Redus
29 september 2011 at 22:23

oczy syrenki łapanej za muszelki

report

laura bran
29 september 2011 at 22:34

albo myśli jakiegoś chłopaka próbują związać koniec z końcem

report

Konrad Redus
29 september 2011 at 22:36

i tak jest pięknie, i tak jest dobrze, a miasto idzie swoim własnym krokiem

report

Carlos Bajoceros
29 september 2011 at 22:37

rok za rokiem

report

Miladora
29 september 2011 at 22:38

Pomysłowe to złowiłeś, Rybaku Janie. ;))) Trafiło mi do przekonania. Tu tylko mógłbyś pozbyć się "tego metra", bo masz je powyżej - "Wagony tego metra" - zbędne dopowiedzenie, skoro o nim mowa. ;) A tutaj bez przecinka - "w dół, jak tasiemiec". No i jest "z tą jedną/z jednego/jednej z takich" - dałabym "z tą tylko różnicą" i "pewnej takiej rozmowy". A tu - "I co takiego robi tam Bóg? - Bóg buduje" - jeden "Bóg" do skasowania - "I co takiego tam robi? - Bóg buduje". Tym samym powtórzenie "tam" do kosza - "Bóg buduje (tam) ogromne". ;) No to dobrego. :)

report

Carlos Bajoceros
29 september 2011 at 22:41

dziękuję za cenne wskazówki, w wolnej chwili naniosę poprawki, jednak dialog pozostawię w takiej formie, w jakiej go zasłyszałem. tak, jest autentyczny.

report

Miladora
29 september 2011 at 22:47

Święte prawo autorów. :))) Ale przynajmniej "tam" opuść w "Bóg buduje (tam) ogromne" - rozumiem chęć przekazania autentycznego dialogu, ale kto ma to wiedzieć, jeżeli nie wyjaśnisz? Dasz przypis pod wierszem? ;) Lepiej, gdy wiersz jest klarowny - ale tak sobie już tylko rozmawiam. ;)

report

Ame
30 september 2011 at 14:46

świetny, niczego nie poprawiaj bo dostaniesz karnet biletów do natychmiastowego kupienia... a ja to metro bardzo, bardzo... sobie cenię...;-)))

report

Darek i Mania
25 october 2011 at 00:27

spodobał się

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register