29 september 2011

METRO SCHWARZWALD


Jest jedno miasto w tym kraju,
gdzie możesz wsiąść do metra.
Nie, to nie jest Bydgoszcz.
 
Wagony tego metra krążą wzdłuż
miasta w górę i w dół, jak tasiemiec
w jelitach, z tą jedną różnicą, że
 
zamiast wyjadać pokarm, rozwożą go
z jednego końca na drugi. Proszę mi
wybaczyć to porównanie.
 
W metrze ludzie ze sobą rozmawiają.
Byłem świadkiem jednej z takich
rozmów. Dwóch mężczyzn dobrze po
 
pięćdziesiątce (albo i setce) prowadziło
ze sobą dyskusję na poziomie
niedosiężnym dla nas, zwykłych
 
śmiertelników: - Gdzie jest teraz Bóg?
- zapytał jeden. - Bóg jest teraz
w Schwarzwaldzie - padła odpowiedź.
 
- I co takiego robi tam Bóg? - Bóg buduje
tam ogromne, podwójne drabiny, a na ich
szczycie przymocowuje szczęście, tak aby
 
całe narody i pojedynczy ludzie mogli
wchodzić do góry i schodzić na dół.
Tego rodzaju rozmowy usłyszeć można
 
w warszawskim metrze. Jeżeli mi nie
wierzycie, możecie przekonać się sami.
O ile nie zniechęcą was ceny biletów.
 
Jak wiecie, ostatnio podrożały.



number of comments: 13 | rating: 8 |  more 

laura bran,  

scenki bywają nieziemskie, czasem nawet piekielne, ale wiersz wyszedł moim zdaniem dobry

report |

Carlos Bajoceros,  

kamień spadł mi z nerki. dziękuję lauro.

report |

Konrad Redus,  

niby taka zgaga, a coś tam w środku tęskni

report |

Carlos Bajoceros,  

to oczy jakiejś dziewczyny tęsknią za rozumem

report |

Konrad Redus,  

oczy syrenki łapanej za muszelki

report |

laura bran,  

albo myśli jakiegoś chłopaka próbują związać koniec z końcem

report |

Konrad Redus,  

i tak jest pięknie, i tak jest dobrze, a miasto idzie swoim własnym krokiem

report |

Carlos Bajoceros,  

rok za rokiem

report |

Miladora,  

Pomysłowe to złowiłeś, Rybaku Janie. ;))) Trafiło mi do przekonania. Tu tylko mógłbyś pozbyć się "tego metra", bo masz je powyżej - "Wagony tego metra" - zbędne dopowiedzenie, skoro o nim mowa. ;) A tutaj bez przecinka - "w dół, jak tasiemiec". No i jest "z tą jedną/z jednego/jednej z takich" - dałabym "z tą tylko różnicą" i "pewnej takiej rozmowy". A tu - "I co takiego robi tam Bóg? - Bóg buduje" - jeden "Bóg" do skasowania - "I co takiego tam robi? - Bóg buduje". Tym samym powtórzenie "tam" do kosza - "Bóg buduje (tam) ogromne". ;) No to dobrego. :)

report |

Carlos Bajoceros,  

dziękuję za cenne wskazówki, w wolnej chwili naniosę poprawki, jednak dialog pozostawię w takiej formie, w jakiej go zasłyszałem. tak, jest autentyczny.

report |

Miladora,  

Święte prawo autorów. :))) Ale przynajmniej "tam" opuść w "Bóg buduje (tam) ogromne" - rozumiem chęć przekazania autentycznego dialogu, ale kto ma to wiedzieć, jeżeli nie wyjaśnisz? Dasz przypis pod wierszem? ;) Lepiej, gdy wiersz jest klarowny - ale tak sobie już tylko rozmawiam. ;)

report |

Ame,  

świetny, niczego nie poprawiaj bo dostaniesz karnet biletów do natychmiastowego kupienia... a ja to metro bardzo, bardzo... sobie cenię...;-)))

report |

Darek i Mania,  

spodobał się

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1