O ptakach i
o nas
Wołano
W ciemnych i pustych
Ulicach
O ptakach zamkniętych w katedralnej wieży
Ktoś wołał smutno dzisiaj o świcie,
Gdy rozpaczliwie biły skrzydłami
W tej beznadziejnej walce o życie
O ptakach, co przecież były wolne,
A teraz? już są zniewolone
Niszczą skrzydła i z łzami bezsilności
Szarpią serca we krwi utopione
I...o nas - zamkniętych w smutku ciszy,
w domu bez echa, w samotności,
Gdzie nikt, oprócz Boga - nie usłyszy
Niemego...Milczącego wołania Miłości
O nas, którzy poszliśmy za Zbawcy cieniem
Dali się zamknąć, służyli z czołem przy ziemi,
O nas, codziennie wywyższonych cierpieniem
Idziemy, niosąc Krzyż Miłości...pochyleni.
Ptak symbolem wolności a człowiek zniewolony w krzyżu widzi ostanią nadzieję chociaż niejeden się już srodze zawiódł ale amor monia vincit et nos cedamus amori ! Wiersz wspaniały i jak piszesz "szarpie " serce !
report