8 september 2013

8 september 2013, sunday ( nie możesz temu pomóc )

wiesz, to jest chyba nie do opisania, jak mi jest smutno, że tak to się kończy. i mam też czas wspominać. nie chcę wcale myśleć o nas, bo to bardzo boli i chce mi się płakać, ale wspominam. tak po prostu. często. i znowu płaczę, choć chyba nie chcę.
ale nie umiem inaczej, nawet nie umiem się powstrzymać. naprawdę nie umiem. a wiesz czemu? bo tak dużo dla mnie znaczysz.

i znów piję zimną kawę, i znowu jestem sama, znów nie mam ochoty na nic i znów budzę się z poczuciem beznadziei. znów wiem, że muszę jakoś przeżyć ten dzień. po prostu przeżyć.
on nie ma być wspaniały, on ma być po prostu już za mną. kolejny dzień za mną. chcę mieć już to za sobą. zapomnieć. w końcu zapomnieć.

4 lata. 4 wspólnie spędzone lata. z przerwami czy bez. zawsze byliśmy razem. zawsze byłeś ze mną - w moich myślach. nawet kiedy wcale nie stałeś obok mnie - myślałam o Tobie.
coś. zawsze. 

i jest słońce, słońce, które przecież kocham, sam wiesz, ale teraz to ja wcale się z niego nie cieszę, przeciwnie, drażni mnie i mam ochotę na deszczową pogodę, najgorszą z możliwych,
ale dzięki której nie musiałabym ukrywać łez, wychodząc na dwór, a tak to przy zamykaniu drzwi już wiem, że muszę się uśmiechnąć i udawać, że jest wszystko ok,
a w udawaniu jestem dobra, sam wiesz, na tyle dobra, że Ty, osoba, dla której jestem w stanie zrobić wszystko, myślisz, że nic do Ciebie nie czuję.
może udawanie to zaleta. co sądzisz?


number of comments: 1 | rating: 3 |  more 

mua,  

..ta ...dotknąć Cię może tylko ktoś - jesli mu na to pozwolisz, a uczucia są pochodną myśli ...nie odwrotnie ;)))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1