właściwie nie wiem. walczę ze sobą, jak z wrogiem. i po co?
dlaczego wobec innych potrafimy być dobrzy, wyrozumiali i łaskawi, podczas gdy wobec samych siebie stosujemy zero pobłażliwości?
obrażając samą siebie, szkodzę tylko sama sobie.
mimo to gdy samoocena spada mi do nóg, ja ją jeszcze depcze.
To osobisty wpis i traci przez generalizujące " potrafimy być..."- zapewniam że znam wiele osób które tego nie robią;))- a o pytanie dlaczego należałoby się cofnąć pewnie do dzieciństwa- rodziny, szkoły...
report
chora na brak; zakochaj się; na początek w sobie; kocha się za nic..
report