Ilona Ewa Urban
ALL WORKS Poetry (1) Prose (1) Photography (1) Graphics (1)
About me Friends (1)

23 september 2011

poetry

Ilona Ewa Urban
Ilona Ewa Urban

Mały Książę

Róże są takie cyniczne gdy pozwalają wierzyć ogrodnikom
w wyjątkowość tej jednej co ma niby cztery kolce
i wdzięk do obrony przed całym światem

więc na nic baranki
gdy baobaby dawno zapuściły korzenie
a miliony podobnych rosną

za byle jaką furtką
zachody słońca można oglądać
do góry nogami huśtając się na tym czy tamtym
ogonie lisa którego myśliwi woleli wypchać
niż oswoić [się]

z myślą
że chłopiec umarł






* na podstawie i w polemice
do "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupéry

Alutka P
23 september 2011 at 12:47

* obrony

report

Ilona Ewa Urban
23 september 2011 at 12:52

Fakt, dziękuję za spostrzeżenie ;)

report

Miladora
23 september 2011 at 13:14

Ale jednak Mały Książę żyje. ;) Co mnie cieszy, bo bardzo lubię tę książkę. Podoba mi się ta opowieść, zwłaszcza ogony lisów, choć to smutne. Oswojenie przynosi ryzyko łez - coś w tym sensie powiedział Saint-Exupery - więc po co ryzykować - lepiej wypchać lisa i mieć z głowy. Ech, ludzie... Dobrego dnia, Ilono. :)

report

Ania Ostrowska
23 september 2011 at 15:34

tak się zastanawiam (ale tylko głośno myślę) czy tytuł nie narzuca nastawienia, bo przecież wszyscy chyba mamy słabość do Małego Księcia :) Wolałabym raczej w tytule coś mniej dosłownego, a i tak z treści nie sposób nie zgadnąć. Ale to tylko moje wrażenie :)

report

Miladora
23 september 2011 at 17:18

A wiesz, Aniu - ja tak myślę, że jednak ten tytuł mówi coś dodatkowo. W każdym z nas jest jakiś mały książę, dopóki o nim nie zapomnimy, dopóki w nas nie umrze. A czasem ucieka się od "oswojenia" czyli związków, zależności, obdarowania kogoś zaufaniem i wtedy woli się wypchać lisa, nim się z nim zaprzyjaźnić. Przypomniałam sobie teraz ten cytat dokładnie - "Decyzja oswojenia nosi w sobie ryzyko łez" i drugi - "Oswoić znaczy stworzyć więzy". Mój "mały książę" nadal nie boi się ryzyka łez i więzów, bo: "Zyskałem coś ze względu na kolor zboża". Ten "kolor zboża" jest dla niego wystarczającą nagrodą. Ale ilu takich małych książąt zostało już osieroconych? Dlatego ja bym tytułu nie zmieniła - niech każe zastanawiać się, czy to jest naprawdę dosłowność. ;) A tak w ogóle to lubię z Tobą gadać, bo mi się klapki w mózgu otwierają. :))) Buziaki. :)

report

Ania Ostrowska
23 september 2011 at 22:41

muszę się zastanowić :) i też lubię :)

report

Ilona Ewa Urban
23 september 2011 at 21:42

Mały Książę żyje i niekiedy miewa się nieźle, o ile nie uśmiercają go pomiędzy dzieciństwem a wymuszoną dorosłością, która zapomina... o różach, przyjaźniach z lisem i tysiącu innych. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register