ALL WORKS Poetry (5)
About me

4U

Spod mokrych rzęs, gdzie świat piekielny istniał
Patrzyłam na Ciebie ze strachem...
Mój brak wiary przykrywał uśmiech...
Ale nadzieja nie umarła nigdy... 
Powoli, jak wiosna po srogiej zimie,
Pojawiłeś się niczym pąki liści,
Pocałunkiem 
By roztopić rozbite jak kra na rzece
Moje serce...
Aż poznałam czym motyle w brzuchu
Czym szaleństwo...
Śniadanie bez łez
Zasypianie z uśmiechem...
I otworzyły się drzwi
Motyle wleciały
Szczęśliwe
Z Wielką Miłością 
Pod skrzydełkami...
Hmmm...
...dzięki Tobie
Dla Ciebie...:)


25-05-2011

stateless
25 may 2011 at 23:09

bardzo naiwne, ale szczere

report

Agnieszka Błaszczyk
25 may 2011 at 23:13

Hehe gdyby człowiek nie był naiwny, to w życiu by się nie zakochał:)

report

Miladora
26 may 2011 at 11:56

Za Krzymo - wielokropki do kosza. ;) I pokusiłabym się o bardziej oryginalne potraktowanie tematu, bo motyle w brzuchu są oklepane, nie mówiąc o patosie wielkich liter "Z Wielką Miłością". No i jeżeli to nie list, to po co "Tobie/Ciebie"? W tej formie niestety nie przemawia do mnie. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register