Poetry

Małgorzata Wójtowicz
PROFILE About me Friends (9) Poetry (4)



8 february 2016

Poranek

na jej ręce jeszcze czeka brudna podłoga,
chleb, czajnik, łóżko i ciało. Ciężkie, bliskie.
szybki oddech znikąd, zewsząd. ciepły szept
jak sekret zamknięty w ułamkach spojrzeń.
 
otwiera delikatnie drzwi. powtarza jego imię.
szorstko, bez zdrobnień. chciałaby odpocząć,
zatrzymać się, przysiąść na tamtej ławce,
kiedy  jeszcze naiwnie czuli, młodsi , jaśniejsi ,
uciekając  w przyszłość, gubili w pośpiechu zwinięte
 koszule, chustki, swetry, liście, listy.
 
teraz chodzi cicho po zimnym mieszkaniu,
bezwstydnie nieszczera, z wymuszonym uśmiechem
rozwiewa resztki nocy, wietrzy pokój, zamyka przeszłość.
wie, wytchnienia nie będzie, a nadziei tylko tyle,
ile zmieści w słowach.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 2 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

przechodzimy niespiesznie na poprawność; zapachy zostawiamy do przepracowania; później ogrody rozczarowania..

report |

Damian Paradoks,  

jest taki moment w życiu kiedy patrzenie w przyszłość spotyka na swej drodze zwierciadło ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register