* * *

   Ojcu
  
Widziałam
rosło na tobie ubranie
opadały za duże słowa
 
Ciepły ból
otwierał ciało nagle
jak dreszcz
Zapomnij
 
Ja nie
 
Rankiem zniknąłeś
razem ze szpitalnym kubkiem
 
Został tylko cień
wędrujący skrajem okna
i szron na szybie

birczin
12 września 2015 o 23:13

Smutek też odchodzi. "Pierwsze wrażenia umierają powoli, a złe wrażenia jeszcze wolniej".

zgłoś

Małgorzata Wójtowicz
12 września 2015 o 23:58

Oj tak.

zgłoś

jeśli tylko
12 września 2015 o 23:54

przemawia

zgłoś

Małgorzata Wójtowicz
12 września 2015 o 23:59

dziękuję

zgłoś

Damian Paradoks
13 września 2015 o 00:15

myśl snuje się ponuro jak dym w ponurym obrzędzie że przyjdzie mi czytać te słowa gdy ojca przy mnie już nie będzie.

zgłoś

Ania Ostrowska
13 września 2015 o 00:21

zwłaszcza pierwsza strofa dla mnie jest do podziwiania za prostotę i moc

zgłoś

Ananke
13 września 2015 o 13:07

bliski mi tekst....

zgłoś

pociąg
13 września 2015 o 17:13

przenikający tekst

zgłoś

doremi
13 września 2015 o 17:33

odejścia, bez powrotu, jakie to trudne

zgłoś

Bazyliszek
13 września 2015 o 18:47

nie umiem takich wierszy komentowac, pozdrawiam:)

zgłoś

Małgorzata Wójtowicz
14 września 2015 o 07:44

Dziękuję za refleksje. Pozdrawiam

zgłoś

supełek.z.mgnień
14 września 2015 o 12:16

Malarsko o bólu. Bardzo na tak.

zgłoś

LadyC
27 września 2015 o 20:09

rozumiem. choć mam jeszcze ojca. tak zniknęłam mi babcia.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się