4 april 2019

poetry

smokjerzy
smokjerzy

zanik

jeśli płaczę to tylko
zmotywowany na zimno
śmieję się z wyćwiczoną rozwagą
za to milczę zdecydowanie do rozpuku
śmierdzę skromnie bez rozgłosu
krwawię niezauważalnie
nieśmiałymi strumyczkami
rosnę w dół wszerz a czasem
opuchlizną do góry
kocham dostojnie na dystans i z rezerwą
w której mieszczą się co najmniej ze trzy życia
albo jedna nieśmiertelność
orgazmy miewam wyłącznie dobrze zorganizowane
 
nawet wkurwiam się tak jakoś
bez zaangażowania
i nadziei że zostanę wysłuchany

alt art
4 april 2019 at 10:15

tego nawet nie można podciągnąć pod fenomen pisma lustrzanego..

report

smokjerzy
4 april 2019 at 10:53

życie, panie, życie...:))

report

Krzysztof Konrad Kurc
7 april 2019 at 11:22

nie mylić z uwiądem :)

report

smokjerzy
8 april 2019 at 07:22

:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register