9 january 2019

usiłując dogonić wiersz ( improwizacja )

potykasz się o słowo
tu i ówdzie wytarte 
zapewne od nadmiernego używania
gdzie indziej wyszczerbione
jakby ktoś usiłował wyrżnąć z niego kilka znaczeń
 
najpierw są usta ułożone w kształt wyznań
potem te same usta wypełniają się krwią 
która wabi wrzeszczącą czerwienią
 
następnie oczy
dwa czynne wulkany gotowe rozlać się 
po bezdrożach papieru
zmienić go w pośmiewisko
a wtedy zblaknąć z łakomstwa 
z przesytu
 
jest zaślepione okno z nadzieją na widok
i dom którego nie można opuścić
bo jeszcze nikt nie wymyślił drzwi
 
są drzwi ale bez potrzeb
i klucz który chciałby coś w końcu otworzyć
jednak nie potrafi przekonać do siebie
żadnej dłoni
 
i nagle słowo śpiewa
 
tak pięknie
że bóg pośpiesznie porzuca wszystko
by nie zważając na brud 
przenieść wieczność tylko w to słowo
 
wschód słońca tak nagły że właściwie już zachód
cztery rzędy uśmiechu uzbrojone po zęby
matka dzieciństwo bracia i sonet
pełnia księżyca i szczęścia
otwarta rana świątyni z dwójką wyznawców
tysiącem dzwonów
ślina i pot mleko i gówno
zdziwiony czas że go właściwie nie ma
ból który nosi znamiona świętości
lecz także ucieczki
 
słowo wciąż śpiewa
ty piszesz
 
o rany o boże o kurwa
 
przeważnie tyle
zostaje z twojego wiersza


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 10 | rating: 0/7 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

no i ślad węglowy..

report |

smokjerzy,  

napomknąłem...

report |

alt art,  

przyczynkarstwo..

report |

smokjerzy,  

zagrycha do kawy...

report |

alt art,  

zazdraszczam szczęki..

report |

smokjerzy,  

udzielić?...

report |

piórko,  

Widzę, że rozwinąłeś poprzedni wiersz i zaczynasz biegać słowami po klawiaturze. Brawo. Przyznam Ci się, że tutaj lepiej czytał mi się bez "wschód słońca... gówno ", ale to takie moje. :))

report |

smokjerzy,  

często "biegam po" i chyba już nawet nie zaczynam - ale, zdecydowanie, nie jestem specjalistą w tej dziedzinie! :)) co nie znaczy, że nie lubię! wracając do wiersza - to improwizacja, czyli tekst pisany na kolanie, bez nanoszonych potem poprawek. nie wszystkie słowa są tam na swoim miejscu, również mi nie wszystkie się podobają, ale ponieważ się "przytrafiły", to niech już są i zostaną. od czasu do czasu lubię dać się ponieść jakiejś myśli i to ona prowadzi, nie ja. takie swoiste notatki z podświadomości - oczywiście przy kawie! :)) pozdrawiam :)

report |

jesienna70,  

czyli zostaje sama esencja...

report |

smokjerzy,  

tyle, że nie da się jej przełożyć na poezję! :))

report |



other poems: przebłysk, bałwan, orka, zagajenie, bankrut, jęki szczęki, witrażysta, półsen, sekwencja, perspektywa, zaloty do nieistnienia, pasożyt, pokój z widokiem na wschód, adaptacja, pamiętnik amatora gorących ziemniaków, przyjaciółka ze sklepu z męskimi narządami, list, z długiej listy postanowień, róg niechcianej obfitości, bękart, credo, rutyna, efemeryda, kollaps, słowo pęknięte na pół, pod czystym niebem, ślady, świadek, erotyk z sandałkiem w tle, gwara tutejszej ciszy, szczękościsk, aleksander zrywa łańcuchy, sabotaż, pada, mozół, szkice poranne ( hathajoga ), równowaga, spotkania z poezją, tło, parametr, do wiersza komentarz uniwersalny, substytut, dar, prolog, rozpoznanie, znaki czasu, dmuchacz, list do nikogo, okno z widokiem na drzwi, empiria, naiwność, frustracja, randka z wiosną, po drugiej stronie siebie, opcja, rozwaga, rocznica, myśli na luzie - ko(t)smos, rozmowy o śmierci i uciekaniu, koło, bagno z widokiem na dłoń, niespełnienie ( z cyklu - wygłupy przy kawie ), translokacja, spacer po ogrodzie, koszmar, relacja z ciągu dalszego który nastąpił, wiersz którego nigdy nie napiszę, tam i z powrotem, dziedzictwo, z księgi ogłoszeń ( 2 ), świat alternatywny, efekt uboczny, tetraplegia, pożar, zmierzch, mały anioł tonie we łzach, wena 3 ( ulotność ), niepubliczna droga ruchu przyspieszonego, po raz piętnasty przeczytałem proces franza kafki, bezsiła, z deszczu pod rynnę, zegarmistrz odchodzi, stan nieoczywisty, przeniesienie, dla planu b zabrakło proroka, wskazujący, zanik, minimum, poeta okolicznościowy, obsesjonat, umocowanie ( 2 ), głupawka terapeutyczna przy kawie, wena ( 2 ), weltszmerc, liryka podstarzałego kuchcika, industrial mathematics, sukurs, aberracja, prowizorium, względność, wypowiedzenie, transcendencja, cudotwórca, incydent, prosto w ciszę, psychoza, wyparcie, nica, z księgi ogłoszeń, trzy wersy o poezji (1), zwrot, relacja na żywo, preludium styczniowe, eskalacja, odtrącenie, noc ( erupcja ), obol i filantropi, usiłując dogonić wiersz ( improwizacja ), o miłości, spiskowa teoria bełkotu, dezorientacja, przeciąg, teoretyk, wśród nocnej ciszy, rozdrażnienie, ubezwłasnowolnienie, portrecista, starość, Zastój, syzyf pisze wiersz, ryzyko, medytacja, redukcja, improwizacja przy młodym winie i dużo starszych piosenkach, obojętność, wróg publiczny, przejście, sztuczka, nic nie rozumiem, splin, stężenie, szukając ciepła żywej dłoni, oszust, dogasanie, śmierć, moje buty piszą wiersze, e- ro(man)tyk, dysjunkcja, ewakuacja, październik,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register