Diary

E.T.
PROFILE About me Friends (21) Poetry (41) Diary (97)



22 october 2015

22 october 2015, thursday ( słoik do góry dnem )

była w średnim wieku trochę pomarszczona
włosy miała rzadkie niepomalowane
wyróżniało ją spojrzenie w jego błysku: wiosna
pachniała letnim sianem
 
bombardowała ciepłem i radością życia
rozpraszając śmiechem żałosne otoczenie
taka obca matka i dziecko zarazem
byliśmy na jedno jej skinienie
 
nawet nie wiedzieliśmy kiedy to się stało
upajając się chwilą którą nas obdarzyła
utarły się spotkania przy łóżku szpitalnym
wśród nas ona najbardziej- ŻYŁA
 
w każdej przerwy chwili biegliśmy na jej salę
a ona dla nas w nagrodę
przekładała kanapki swoimi uśmiechami
słodziła herbatę mądrym wywodem
 
po skończonej pracy każdy na wyścigi
pędził buziaka dostać
i otrzymać nakaz: uważaj na drodze!
ona musiała tam zostać
 
te ciepłe buziaki wzbudziły w nas nadzieję
nadzieję na cud życia
słuchała naszych modlitw milcząca i dumna
hospicyjna kaplica
 
pewnego dnia trochę się spóźniłam
bo korki były na drodze
wpadłam do pokoju powiedzieć: dzień dobry
zamarłam w półuśmiechu trwodze
 
za drzwiami pustką ziało pomieszczenie
łóżko błyszczało bielą prześcieradła
i zamiast uśmiechu- cios prosto w serce
ta kobieta umarła...
 
zesztywniałym karkiem odwróciłam głowę
i widzę swoich przyjaciół
każdy z nich ma oczy purpurowe
nie mówią nic- płaczą
 
nikt się nie odezwał nikt nie przerwał ciszy
prawda nas przygniotła i uczucia rosły
nagle znaleźliśmy się w hospicyjnej kaplicy
nogi nas same zaniosły
 
i modliliśmy się o wieczność dla niej
o ciepłą i kochaną duszę
i o wytrwałość dla bliskich jej osób
my- wolontariusze
 

 
nie spotkałam nigdy swoich towarzyszy
nie wytrzymało serce
zachowując w duszy wspomnienie kaplicy
nie poszłam tam więcej



... z szuflady 


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

Damian Paradoks,  

co w nas pozostaje po bliskich gdy odchodzą? Czy ciepło dłoni, głosu wibracje, a może słowo uporczywe puszczone mimo chodem.

report |

E.T.,  

mam przed oczami Jej obraz, Jej uśmiech, razem z wyjęciem tego wiersza z szuflady, wróciły wspomnienia tej kochanej Osóbki i wspomnienia uczuć towarzyszących Jej odejściu, dziękuję Damian...

report |

jeśli tylko,  

przygotowaliście ją na odejśćie, do którego nie byliście przygotowani..

report |

E.T.,  

tak... chyba tak, chociaż to była tak ciepła i pełna życia osobowość, że chyba sama nie była przygotowana na odejście, my tylko dostaliśmy w życiu dar bycia przez chwilę z Nią, każde z nas wierzyło w Jej wyzdrowienie...

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register