13 september 2015

13 september 2015, sunday ( w pół zdania )

wokół zastraszająco szybko rozszerza się przestrzeń
rzucając cienie na rzeczywistość
podglądam wszechświat szukając gwiazdy
którą mogę nazwać nowym imieniem
zapisuję w myślach każdy dzień trwania w zawieszeniu i
dotyk słów 

kiedyś napiętnowani ciszą próbujemy złożyć usta w krzyk
tak jak krzyczy ptactwo wierząc w nową wiosnę
poranionego ducha 

jak sen nagły i łagodny coś zaczyna się i kończy
niezrozumiana do teraz sprzeczność w trwaniu 

pora się obudzić
nazwać dzień


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 9 | rating: 0/11 | report | add to favorite

Comments:

doremi,  

dziwna cisza/ jak przed trzęsieniem ziemi/ gdzie epicentrum//

report |

E.T.,  

cisza to miłość w tym tekście, dziękuję, że się zatrzymałaś :)

report |

jeśli tylko,  

czy dzień nosi swoje imię od zarania pre-kalendarza, czy staje się dla nas dopiero, gdy go nazwiemy?.. Pozdrawiam :)

report |

E.T.,  

wiesz, ciekawe pytanie, pomyślę nad tym dzisiaj do poduszki :) pozdrowienia Jeślinko :*

report |

doremi,  

wczoraj jak niemowlę/ dzisiaj już nie młody/ nie wie czym zaskoczy/ ach drżyjcie narody// :))

report |

E.T.,  

:)) a jak już popłynie/ toż to będzie feta/ pod warunkiem jednak/ że inna kobieta :))

report |

doremi,  

oh jaki nurt wartki/ nic więcej nie trzeba/ jakoś to przeżyje/ trzeba tylko chleba//

report |

E.T.,  

:))*

report |

Damian Paradoks,  

ziarenko szczęścia o świcie nie podrażni oka ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register