24 czerwca 2015
24 czerwca 2015, środa ( z rozmów z jednym takim dźwiedziem;) )
bo może miłość wcale nie chroni przed błądzeniem. przed zgubieniem się w świecie ani przed zaplątaniem się w sobie, we własnych słabościach, niemożnościach. nie chroni przed poranieniem, nie tylko siebie, ale i, co gorsza, kochanej osoby- w tym zaplątaniu, w tym świecie.
bo może miłość nie uratuje też przed stratą (nie tylko tą, o której na pierwszy rzut myśli, tą, z którą łatwiej- bo "siła wyższa"). i przed wyciem z bólu nie uratuje. ani przed zamilknięciem, zamknięciem, żałobą.. ba! nawet przed śmiercią nie uratuje. choćby się było najbardziej kochanym, choćby się musiało, w śmierć idąc, zostawić na pastwę świata i losu wszystko, co sercu najdroższe.
to co ona może, ta miłość?
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53