wyszedłem z ciebie
zmarszczone brwi
podtrzymywały jeszcze sufit
na którym stało
czysto na baczność
i do góry nogami
wtedy do pokoju weszło dziecko i powiedziało że wszystkich nas zamrozi
i będzie sobie siedziało samo w swoim lodowym pałacu
wyszedłem z ciebie dosyć późno
aż oknom wrosły skrzydła aniele między żaluzje
wyszedłem i zacząłem cię ubierać w namiętność
guzik po guziku
cię to obchodziło
tak szczelnie że
do grobowych
zaparło dech
a szron osiadał na piórach
a pióra osiadały na ramionach
a ramiona osiadały na klatce
a klatka osiadała na dnie pościeli
a ja wyszedłem z ciebie
i osiadłem na dobre
i złego nie było
być przybranym w pióra - wielka podróż - według sennika :) Pozdrowionka!
zgłoś
O jak miło! Pozdro, pozdro! :)
zgłoś
zimę nosisz w sobie..
zgłoś
no ba, pogodę trzeba mieć w sobie ;)
zgłoś
,,... gorącą zimę...:)
zgłoś
baczna i wnikliwa obserwacja - podoba mi się :)
zgłoś