31 january 2016

poetry

birczin
birczin

niewiersz

wyszedłem z ciebie
zmarszczone brwi
podtrzymywały jeszcze sufit
na którym stało
czysto na baczność
i do góry nogami
wtedy do pokoju weszło dziecko i powiedziało że wszystkich nas zamrozi
i będzie sobie siedziało samo w swoim lodowym pałacu
wyszedłem z ciebie dosyć późno
aż oknom wrosły skrzydła aniele między żaluzje
wyszedłem i zacząłem cię ubierać w namiętność
guzik po guziku
cię to obchodziło
tak szczelnie że
do grobowych
zaparło dech
a szron osiadał na piórach
a pióra osiadały na ramionach
a ramiona osiadały na klatce
a klatka osiadała na dnie pościeli
a ja wyszedłem z ciebie
i osiadłem na dobre
i złego nie było

bosonoga - Gabriela Bartnicka
31 january 2016 at 17:45

być przybranym w pióra - wielka podróż - według sennika :) Pozdrowionka!

report

birczin
31 january 2016 at 18:08

O jak miło! Pozdro, pozdro! :)

report

jeśli tylko
31 january 2016 at 18:44

zimę nosisz w sobie..

report

birczin
1 february 2016 at 20:30

no ba, pogodę trzeba mieć w sobie ;)

report

zuzanna809
1 february 2016 at 04:38

,,... gorącą zimę...:)

report

birczin
1 february 2016 at 20:30

baczna i wnikliwa obserwacja - podoba mi się :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register