Ależ mnie zaskoczyłeś, Damianku. :) Wpatrzyłam się w zdjęcie, nawet nie zauważając, że to odpowiedź na moją villę, bo próbowałam sobie wyobrazić ten obraz w pełni lata, gdy drzewa tworzą pergolę nad wodą. Pięknie dziękuję za ilustrację. :) Chętnie bym się przeszła po tym moście. :)
nie doczytałem z jakiego okresu pochodzi nazwa mostu ale z pewnością bez względu na epokę ludzie zawsze kochali się namiętnie i z dozą romantyzmu ;). Pergola zielona musi być niezwykła. Każda pora podkreśla swój własny charakter. Nie wiedziałem jeszcze tydzień temu, że przejdę się po kładce ani wcześniej nieco, że napiszesz o zerwanych mostach. Nieświadome skojarzenia sprawiają nam figle :)
rzadko wybieram się gdzieś poza udeptane ścieżki. W Annecy bylem po raz ostatni 20 lat temu i nie jako turysta ;). W Polsce lubię małe miasteczka. Podobnie jak we Francji. Polskę żaden plan Marshalla nie chciał odbudować ... choć historia chce wcisnąć że to nieprawda ;)
po Twoich zdjęciach podejrzewam że kry u Ciebie nie brak. Tu kaczuszek nie widziałem tylko mewy i łabędzie. Dziwne takie ujrzeć mewy w samym środku Alp :)
mewy lubią i wody słodkie :)) a moje zdjęcia - to był taki piękny dzień ze śniegiem, mrozem i słońcem, więc natychmiast za aparat. A przeważnie jest szaro i buro, ale tego się nie da pokazywać :)) Dlatego dałam tytuł "taką zimą być" - żeby wiedziała :)))
rzadko zamarza staw w paryskim parku. Wtedy kaczki śpią na krze lodowej i stawiałem sobie pytanie jak one to robią że im łapki do lodu nie przymarzną :)
mają dobre tłuszcze ;) Natomiast dotyk lodu to ryzyko przyklejenia się doń. Zdarzyło mi się w dzieciństwie wargami przylgnąć do zamarzniętej metalowej bariery na której pozostawiłem skórkę ze swojej wargi :)
Pięknie zobrazowałeś wiersz Miłej Dorki.
Przy okazji przepraszam, że nie zawsze odpowiadam na Twoje komentarze. Mam na myśli kolejne pod tym samym wierszem.
Powód – nie potrafię okiełznać czasu :)
Pozdrowionka!
wystarczy mi gdy dotkniesz a potem to zostawmy piosence que sera sera ;) Jesteśmy ile możemy i nie możemy dorzucić więcej na garb wielbłądzi bo się zapadł i zrobił wklęsły;) Pozdrawiam Bose Nóżki :) ( o mało się nie przejęzyczyłem : boskie nóżki ;) )
Francuska Wenecja – Annecy…szczyty Alp zbiegające do wód samego Jeziora Annecy, by móc się w nim przejrzeć i zachwycić swoim własnym odbiciem niczym narcyz.…Park Europy, a w nim Most Zakochanych…było mi tu tak dobrze wśród kwiatów, latem...dziękuję, że umożliwiłeś mi tu powrót, Damianie ;)…i ja udostępnię Tobie swoją kolekcję, Damianie:)… dziś kolekcjonuję słowa, te połyskujące na grzbietach fal jeziora, czesane chłodnym wietrzykiem/ suszone na sznurach z promieni słonecznych/ skrywane w legendach przybrzeżnych zamczysk/smakowane w filiżance kawy espresso w pokładowej kawiarence/zachwycone uśmiechem żółtych pszonków/ urzeczone zielonymi zboczami gór, wyżłobione deszczem w nagich skałach/ prane w oczkach błękitu nieba/ krochmalone bielą stokrotek/zamykam je teraz wszystkie hermetycznie w fałdach swojej duszy/układam na półkach mojej wewnętrznej spiżarni, bez etykietek/będę się nimi rozkoszować zimą/zgadywać, mieszać przelewać do większych fałd/ niech leżakują. niech nabierają mocy/przecież pochodzą z dobrego szczepu winorośli, dobrego i złego/nie stracą nic z aktualności, zyskają nowe znaczenie, bo nie nazwane, przecież...proszę, to moje podziękowanie, Damianie...:)
:) Veronico, dałaś opis miejsca który przyciąga do powrotów. Chce być poznawane w każdym swym zaułku. Ścieżkami wodnymi prowadzi pośród miejskiej starówki i wypuszcza w dal jeziora czystego jak kryształ :). Poezją napełniasz nabrzeża jeziora otwierasz okna na surowe skalne progi :)
Ależ mnie zaskoczyłeś, Damianku. :) Wpatrzyłam się w zdjęcie, nawet nie zauważając, że to odpowiedź na moją villę, bo próbowałam sobie wyobrazić ten obraz w pełni lata, gdy drzewa tworzą pergolę nad wodą. Pięknie dziękuję za ilustrację. :) Chętnie bym się przeszła po tym moście. :)
report
nie doczytałem z jakiego okresu pochodzi nazwa mostu ale z pewnością bez względu na epokę ludzie zawsze kochali się namiętnie i z dozą romantyzmu ;). Pergola zielona musi być niezwykła. Każda pora podkreśla swój własny charakter. Nie wiedziałem jeszcze tydzień temu, że przejdę się po kładce ani wcześniej nieco, że napiszesz o zerwanych mostach. Nieświadome skojarzenia sprawiają nam figle :)
report
Szczęściarz z Ciebie, Damianku, że możesz odwiedzać takie miejsca. :)
report
rzadko wybieram się gdzieś poza udeptane ścieżki. W Annecy bylem po raz ostatni 20 lat temu i nie jako turysta ;). W Polsce lubię małe miasteczka. Podobnie jak we Francji. Polskę żaden plan Marshalla nie chciał odbudować ... choć historia chce wcisnąć że to nieprawda ;)
report
a bje - jak kawałki kry.. zamrożone wspomnienia, unoszące się na wodzie..
report
po Twoich zdjęciach podejrzewam że kry u Ciebie nie brak. Tu kaczuszek nie widziałem tylko mewy i łabędzie. Dziwne takie ujrzeć mewy w samym środku Alp :)
report
mewy lubią i wody słodkie :)) a moje zdjęcia - to był taki piękny dzień ze śniegiem, mrozem i słońcem, więc natychmiast za aparat. A przeważnie jest szaro i buro, ale tego się nie da pokazywać :)) Dlatego dałam tytuł "taką zimą być" - żeby wiedziała :)))
report
rzadko zamarza staw w paryskim parku. Wtedy kaczki śpią na krze lodowej i stawiałem sobie pytanie jak one to robią że im łapki do lodu nie przymarzną :)
report
a jak je cały dzień moczą w zamarzającej wodzie? - jak one to wytrzymują :)
report
mają dobre tłuszcze ;) Natomiast dotyk lodu to ryzyko przyklejenia się doń. Zdarzyło mi się w dzieciństwie wargami przylgnąć do zamarzniętej metalowej bariery na której pozostawiłem skórkę ze swojej wargi :)
report
tłuszcz to izolacja..
report
mniam mniam ;)
report
Zakochani odnajdą się nawet w kropli wody:) Taki widok kocham...błękit wody a w tle góry, co niosą dobre myśli na grzbietach:)
report
:) Haniu, w kropli wody świat ujrzeć to coś jak z poezji Williama Blake o świecie w ziarnie piasku ;)
report
jeszcze lewa stroną otwiera podwoje/ ale prawej już się boje/ kiwając sieroco/ zapraszają- a spróbuj przyjść noca!
report
zawieszeni nad wodą spleceni bez świateł na siebie wpatrzeni pragnieniem odurzeni - nocą ;)
report
mmmmraaaauuuu ;))
report
i jak tu poskromić kocurowate zapędy ;) Czego Moi-Chat pragnie dzisiaj? :) ;)
report
" zaliczać wspólnym .... hm krokiem " heheheh
report
mechanika i rutyna wdziera się w zaliczanie ;)
report
aaaaallee część wpólna rzeczonego jest mniaaamuśna heheh
report
Z czułością i delikatnością przemawia zarówno tekst jak i obraz :) https://www.youtube.com/watch?v=ZR9dtZz7p5k
report
i przy tej okazji słucham Twej muzyki, Ewa :) - Nie znajdą nas - Michał Bajor
report
Pięknie zobrazowałeś wiersz Miłej Dorki. Przy okazji przepraszam, że nie zawsze odpowiadam na Twoje komentarze. Mam na myśli kolejne pod tym samym wierszem. Powód – nie potrafię okiełznać czasu :) Pozdrowionka!
report
wystarczy mi gdy dotkniesz a potem to zostawmy piosence que sera sera ;) Jesteśmy ile możemy i nie możemy dorzucić więcej na garb wielbłądzi bo się zapadł i zrobił wklęsły;) Pozdrawiam Bose Nóżki :) ( o mało się nie przejęzyczyłem : boskie nóżki ;) )
report
to znaczy, że zachęcasz do brodzenia środkiem rzeki z ukochanym? będę musiała jakiegoś nurka skombinować:):)
report
w kombinezonach kochać się nie da ;)
report
no przecież to taki strój wieczorowy,romantyczne bardzo:) i wszystko w zwolnionym tempie:)
report
dotyku wody nie zastąpi mi żaden kombinezon ;)
report
"ma się rozumieć Prosiaczku" :)
report
Francuska Wenecja – Annecy…szczyty Alp zbiegające do wód samego Jeziora Annecy, by móc się w nim przejrzeć i zachwycić swoim własnym odbiciem niczym narcyz.…Park Europy, a w nim Most Zakochanych…było mi tu tak dobrze wśród kwiatów, latem...dziękuję, że umożliwiłeś mi tu powrót, Damianie ;)…i ja udostępnię Tobie swoją kolekcję, Damianie:)… dziś kolekcjonuję słowa, te połyskujące na grzbietach fal jeziora, czesane chłodnym wietrzykiem/ suszone na sznurach z promieni słonecznych/ skrywane w legendach przybrzeżnych zamczysk/smakowane w filiżance kawy espresso w pokładowej kawiarence/zachwycone uśmiechem żółtych pszonków/ urzeczone zielonymi zboczami gór, wyżłobione deszczem w nagich skałach/ prane w oczkach błękitu nieba/ krochmalone bielą stokrotek/zamykam je teraz wszystkie hermetycznie w fałdach swojej duszy/układam na półkach mojej wewnętrznej spiżarni, bez etykietek/będę się nimi rozkoszować zimą/zgadywać, mieszać przelewać do większych fałd/ niech leżakują. niech nabierają mocy/przecież pochodzą z dobrego szczepu winorośli, dobrego i złego/nie stracą nic z aktualności, zyskają nowe znaczenie, bo nie nazwane, przecież...proszę, to moje podziękowanie, Damianie...:)
report
:) Veronico, dałaś opis miejsca który przyciąga do powrotów. Chce być poznawane w każdym swym zaułku. Ścieżkami wodnymi prowadzi pośród miejskiej starówki i wypuszcza w dal jeziora czystego jak kryształ :). Poezją napełniasz nabrzeża jeziora otwierasz okna na surowe skalne progi :)
report
...Annecy, ono poezją... wystarczy ją duszkiem pić i człowiek pijany, Damianie...:)
report
pijany na moście dla zakochanych :)
report
...endorfiny wzmacniają objawy, Damianie...:)
report
niedouczony ja medyk i poudaję że wiem doskonale co to są endorfiny :)
report
...a więc, pobawimy się w medyka...poproszę jedną endorfinę...na tyle dużą by wystarczyła...:)))
report
czy endorfinę można złowić z mostu dla zakochanych? :)
report
...pod mostem też...:)))
report
pod tak troszkę obok chyba że na łódce :)
report
... może w łupinie orzecha...:)
report
doskonały pomysł :)
report
...tylko co z wiosłami?...
report
potrzebna kotwica :)
report
Pięknie tutaj :)) Chciałabym zobaczyć to miejsce cieplejszą porą roku :))
report
ktoś wspomniał o zielonym zadaszeniu tego mostu latem :)
report
Jesienią też musi być pięknie :)) Nie dziwię się skąd jego nazwa :))
report
miejsce jest urocze i to jest pierwszy z mostów na rzece tuż przed wypływem z jeziora :)
report
... i po coś punkty wyłączał, Damianie!:)))))))))))
report
czasem piję tylko esencję herbaty ;)
report