czasem wydaje mi się, deRuda, że na Twoje rysunki patrzę przez pryzmat muszli. Musisz je malować sympatycznym atramentem pod każdym swym obrazem, Dziewczyno ;)
(tak w ogóle zbieram kamienie i muszle ;) ostatnio koleżanka wzbogaciła mnie o piękne kamienie i muszle z fiordów norweskich - w tym przypadku niezwykłe były kamienie nie muszle )
mam taki plan, że jak już dużo ich na zbieram, to będę jeździć po świecie i je pozostawiać w różnych miejscach, a potem będą się geologowie dziwić, jakim to cudem hiszpańskie struktury kamieni znajdują się na Islandii itd :)
to zbiór noweli Mrożka przetłumaczonych na francuski. Podarowałem przyjacielowi i sam z ciekawości przeczytałem, deRuda. Nie pamiętam tytułu francuskiego :)
gubię siebie żebyś mnie odnalazł,gubię Ciebie żebym mogła Cię szukać,morze obmywa nasze ślady pozostawione niedbale-po śniadaniu na pikowanym kocu.Wieczorem białe domy jak latarnie morskie poprowadzą...
bardzo mi się podoba Twoja pocztówka Damianie; zdjęcie sprawia wrażenie ulotnego, trafnie napisała wyżej redlady, że jest jak fatamorgana, a tekst go nie obciąża i od strony formy i treści. Daje się wyczuć w tej pracy Twoja wrażliwość na proporcje i harmonię, super !!!
nieprzewidziane są ścieżki kartek zwykle. Czasem myśl krąży na odległych orbitach podświadomości. Wydarzenia-zakłócenia zmieniają ich spokojne loty i wtedy jak komety wynurzają się w przestworzy. Zdjęcie z przedwczoraj a myśl bolesna o odejściu Michała to wczoraj. Tyle pełności jest w Twych słowach, Aniu :)
jestem choć niknę / i tylko ślady /one też niepewne /biegną trochę chwiejnie / w oczywistą nicość / zbudowany z piasku biały sen / zamek siedmiu zmysłów / unosi nad wydmę / myśli w wielki błękit / wilgotną przejrzystość
masz wiele z architekta, Aśćka. Komponujesz i miasta całe budujesz :) . Ten dom widoczny był od lat skazany na samozagładę: morze miało go pochłonąć. A on ciągle jest i tętni życiem :) i nie fatamorganą ;)
dziękuję, miło mi:) nie znam się na architekturze za dobrze, ale metafora miła:) lubię to zdjęcie, ponieważ przypomina mi Solaris Tarkowskiego i to zdjęcie jeszcze jedno z latarnią i trzema ludkami:) im dłużej patrzysz tym się bardziej zbliża i ożywa:)
Aśćka, lubię ten dom. Kojarzy mi się z wichrowym wzgórzami i ma coś nawiedzonego w sobie. Masz niezwykłą pamięć. Nawet moje własne gasną z czasem dla mnie jak spadające gwiazdy ;)
(dokładnie tak, zanika i wraca, jak wichrowe wzgórza:) pamiętam, bo to była ciekawa rozmowa o sensie pasji, przeżywania tego co się robi:) yhym, no tak te gwiazdy rozwiną temat kosmiczny, do czego powrócimy:) ale dziś oddalić się muszę z czerwonym długopisem w galaktyki SOS:):) wrócę tu:)
o tak domy jak muszle...
report
czasem wydaje mi się, deRuda, że na Twoje rysunki patrzę przez pryzmat muszli. Musisz je malować sympatycznym atramentem pod każdym swym obrazem, Dziewczyno ;)
report
dobry plan, może wpiszę autograf w kształt muszli :)
report
(tak w ogóle zbieram kamienie i muszle ;) ostatnio koleżanka wzbogaciła mnie o piękne kamienie i muszle z fiordów norweskich - w tym przypadku niezwykłe były kamienie nie muszle )
report
teraz już jestem przekonany co do Twej muszelkowej wyrazistości :)
report
zbieram czasem kamyku których tak mało jest u mnie :) Muszelki również. One jak perły w niekończącym się piasku.
report
mam taki plan, że jak już dużo ich na zbieram, to będę jeździć po świecie i je pozostawiać w różnych miejscach, a potem będą się geologowie dziwić, jakim to cudem hiszpańskie struktury kamieni znajdują się na Islandii itd :)
report
to mi przypomina nowelę Mrożka właśnie o wykopaliskach za ileś tam lat ;)
report
kurcze wychodzi na to że nie znam tej noweli...
report
to zbiór noweli Mrożka przetłumaczonych na francuski. Podarowałem przyjacielowi i sam z ciekawości przeczytałem, deRuda. Nie pamiętam tytułu francuskiego :)
report
gubię siebie żebyś mnie odnalazł,gubię Ciebie żebym mogła Cię szukać,morze obmywa nasze ślady pozostawione niedbale-po śniadaniu na pikowanym kocu.Wieczorem białe domy jak latarnie morskie poprowadzą...
report
aż dwa razy przeczytałem tak soczyście napisałaś, Marta ;)
report
to tak na wszelki wypadek...gdybyśmy się zagubili Damianie :)
report
na wszelki a bez wszelkich to zagubienie jak węgorz czasem się wywinie ;)
report
zagubienia bywają nieznośne..dobra mapa silne dłonie = piegowate wytchnienie :)
report
byle pewnie i bez skrótów :)
report
bez skrótów i do celu...berek:) ostatni stawia wino :)
report
stawiam nawet gdy przegrasz :)
report
latarnia mruga:) pozdrawiam.
report
no to pomrugamy sobie. Przecież tak dobrze :) Marta
report
delikatne :)
report
wiatr rozwiewa włosy - sieci pajęczej tu nie ma ;)
report
nie należy odczuwać lęku/ afirmować pokładów strachu/ piasek jest taki ostateczny- większość z nas trafi do piachu :)
report
Morze lęk i szacunek wzbudzają a piasek? ...sam nie wiem ;)
report
..przecież to fatamorgana ;)
report
fatamorgana bez przekłamań ;)
report
bardzo mi się podoba Twoja pocztówka Damianie; zdjęcie sprawia wrażenie ulotnego, trafnie napisała wyżej redlady, że jest jak fatamorgana, a tekst go nie obciąża i od strony formy i treści. Daje się wyczuć w tej pracy Twoja wrażliwość na proporcje i harmonię, super !!!
report
nieprzewidziane są ścieżki kartek zwykle. Czasem myśl krąży na odległych orbitach podświadomości. Wydarzenia-zakłócenia zmieniają ich spokojne loty i wtedy jak komety wynurzają się w przestworzy. Zdjęcie z przedwczoraj a myśl bolesna o odejściu Michała to wczoraj. Tyle pełności jest w Twych słowach, Aniu :)
report
tak, rozumiem, dziekuję
report
no siem wszyscy gubiom - a świat taki mały ponoć ;)))
report
zawsze z dobrym poczuciem humoru, Moi ;) Rozbroisz każdego :)
report
jestem choć niknę / i tylko ślady /one też niepewne /biegną trochę chwiejnie / w oczywistą nicość / zbudowany z piasku biały sen / zamek siedmiu zmysłów / unosi nad wydmę / myśli w wielki błękit / wilgotną przejrzystość
report
masz wiele z architekta, Aśćka. Komponujesz i miasta całe budujesz :) . Ten dom widoczny był od lat skazany na samozagładę: morze miało go pochłonąć. A on ciągle jest i tętni życiem :) i nie fatamorganą ;)
report
dziękuję, miło mi:) nie znam się na architekturze za dobrze, ale metafora miła:) lubię to zdjęcie, ponieważ przypomina mi Solaris Tarkowskiego i to zdjęcie jeszcze jedno z latarnią i trzema ludkami:) im dłużej patrzysz tym się bardziej zbliża i ożywa:)
report
Aśćka, lubię ten dom. Kojarzy mi się z wichrowym wzgórzami i ma coś nawiedzonego w sobie. Masz niezwykłą pamięć. Nawet moje własne gasną z czasem dla mnie jak spadające gwiazdy ;)
report
(dokładnie tak, zanika i wraca, jak wichrowe wzgórza:) pamiętam, bo to była ciekawa rozmowa o sensie pasji, przeżywania tego co się robi:) yhym, no tak te gwiazdy rozwiną temat kosmiczny, do czego powrócimy:) ale dziś oddalić się muszę z czerwonym długopisem w galaktyki SOS:):) wrócę tu:)
report
bardzo lubię ten film i kojarzy mi się z tymi oboma zdjęciami https://www.youtube.com/watch?v=fg_is-QG_ys
report
znowu mnie wysyłasz do kina ;)
report
zdjęci pełne nostalgii....dom...otoczenie...wszystko jakby owiane tajemnicą...
report
piasek u krople wody uniesione wiatrem stwarzają miraże :)
report
rzeczywiście, dostrzega się w tym zdjęciu zagubienie pogłębione przez miraże...
report
to koczowisko u stóp domu ;)
report
czy to jest dom rybaka...?
report
ten z przodu to mieszkalny, Tuż za, biały, to Hotel de la plage :)
report