smutne gdy jest się tam pierwszy raz. Potem to nabiera innego wymiaru. Jest niezwykle piękne, jak zauważyłaś i Paryżanie chętnie tam swe kroki kierują, Teresko. Bo tam tylu spoczywa, że każdy sobie miejsce znajdzie przy kimś by oddać się myślom. Czasem myśli się o niczym :)
to teraz jak park cmentarz Père-Lachaise. Największa powierzchnia zieleni w samym Paryżu, Haniu. Nawet się wylegują tam ludzie w przerwie obiadowej latem :)
to tylko awatar ;) a zdjęć i pocztówek tle, że jest co oglądać - choć czasem lubię wracać do starszych - te "podpowiedzi" w ostatnio dodanych są pożyteczne :))
gdy idę na mały wypad z aparatem zawsze, znoszę od stu do 200 zdjęć zwykle. Chyba że miejsce już wielokrotnie uczęszczane przeze mnie. Wtedy gra światła jest elementem decydującym przy ujęciach tego co już ująłem, jeśli tylko :)
starałem się tam znaleźć nagrobek Walewskiej. Ta część była akurat jakby zapomniana ... następnym razem wybiorę się do administracji cmentarza by wydusić informację o położeniu nagrobka, Bazyliszek :)
też pozostaję na tej wersji, Wieśniak. Ale grobowiec Walewskiej chciałbym odnaleźć :). Jest taka część ('division'), gdzie jest dużo zaniedabnych grobowców z tego okresu ale pewnie za mało czasu poświęciłem by odnaleleźć
przyciemnienie czcionki powoduje jej wyszarzenie. Tło ma wszystkie odcienie szarości. A tekst musi być czytelny. Kolor inny odpada ze względu na doniosły charakter zdjęcia. Pozostaje więc tylko biały albo czarny. Czarny odrzucam, bo jest żałobny. Biały jest niezbyt biały, bo i w tle są elementy bieli. Wszelki podkład wstęgowy nadaje pocztówce charakter kartki z jarmarku. Dlatego biel pozostawiłem i przepracowałem czerń brzegów liter. Były niedociągnięcia, Technicznie sprowadza się to do użycia pięciu kalek tekstów nakładających się jedna na drugą: biała jako zasadnicza, cztery czarne podkreślające cztery "krawędzie" każdej litery. Ponadto Truml z technicznego punktu widzenia degraduje wstawiane zdjęcia, by zajmowały mniej miejsca w pamięciach serwerów (aspekt finansowy). Jednak opcja 'zoom' (powiększania) jaką daje Truml sprawia, że tekst jest czytelny bez jakiegokolwiek wysiłku, blue eye :) . I duże dzięki za uwagę ;)
...lubię odwiedzać Père-Lachaise...ze względu na Morisona też...
"Do Paryża Morrison zabrał notatniki z niepublikowanymi wierszami oraz kamerę. Zamieszkał w paryskim L'Hotel, gdzie zmarł Oscar Wilde. W czasie jednego z narkotycznych odlotów powiedział: "Albo ruszają się ściany, albo ja odchodzę".
Gdy przyjaciele muzyka ze studiów spotkali go na schodach bazyliki Sacre-Coeur, Morrison zapytał, co kryje się za zielenią jednego z paryskich wzgórz. Słysząc, że to Pere-Lachaise, gdzie pochowani są Chopin, Balzak, Wilde i Edith Piaf, natychmiast wezwał taksówkę. Powiedział, że chce być skremowany i pochowany właśnie na paryskiej nekropolii. W notatniku zanotował: "Boże, pomóż mi!". Pomagała muzyka. Zaprosił do studia napotkanych przypadkowo ulicznych grajków. Nie dawali wiary w zaproszenie gwiazdy, ale w końcu doszło do 30-minutowej sesji. To ostatnie nagrania Morrisona."...
piękna historia, Veronica. Tam zawsze odczekuję fani Morrisona. Skromny nagrobek w porównaniu z nagrobkiem Oscara Wilde. Ale czy to ma znaczenie? Oscar miał bardzo trudne życie i to nie z własnego wyboru. Morrison żył tak jak wybrał ...
Skorzystałam z twojej "podpowiedzi" i "byłam" w/w miejscu, w internecie.. Piękne i smutne to miejsce
report
smutne gdy jest się tam pierwszy raz. Potem to nabiera innego wymiaru. Jest niezwykle piękne, jak zauważyłaś i Paryżanie chętnie tam swe kroki kierują, Teresko. Bo tam tylu spoczywa, że każdy sobie miejsce znajdzie przy kimś by oddać się myślom. Czasem myśli się o niczym :)
report
ta ostatnia figura za rogiem jest wymowna.....
report
tak, Ananke. Jest niezwykła. Zdjęcie wykroiłem z większej całości. Tak chciałem tę część ujrzeć :)
report
można sie zadumać ...
report
to teraz jak park cmentarz Père-Lachaise. Największa powierzchnia zieleni w samym Paryżu, Haniu. Nawet się wylegują tam ludzie w przerwie obiadowej latem :)
report
pewnie przychodzą Morrisona odwiedzać :)
report
tam zawsze ktoś jest ...
report
z tym wylegiwaniem, to przesada, ale w odwiedzinach - to dobrze jest tam bywać.
report
ławka jest stosowniejsza, ale to rzadkie i tylko gorącym latem :)
report
idę na niespieszny spacer..
report
koty też tam chodzą ;)
report
przez chwilę się zastanawiałam ;)) no tak, awatar zmieniłam niedawno :)
report
bo byłaś kiedyś niekotem ?;)
report
byłam :) i chyba się zachowało przy starszych komentarzach..
report
to skomplikowane skojarzyć zmiany gdy jest się świeżym. Nie próbuję nawet ;) Żyję na bieżąco ;)
report
to tylko awatar ;) a zdjęć i pocztówek tle, że jest co oglądać - choć czasem lubię wracać do starszych - te "podpowiedzi" w ostatnio dodanych są pożyteczne :))
report
układanie i przekładanie zdjęć to dobro robótka, jeśli tylko. Chyba wszystko jest pouczające. Byleby na to czas znaleźć, jeśli tylko ;)
report
skąd ja to znam :)) ale dobre są i krótkie wypady, choć od czasu do czasu - te zdjęcia czy pocztówki z górnej listy są naprawdę dobre :))
report
gdy idę na mały wypad z aparatem zawsze, znoszę od stu do 200 zdjęć zwykle. Chyba że miejsce już wielokrotnie uczęszczane przeze mnie. Wtedy gra światła jest elementem decydującym przy ujęciach tego co już ująłem, jeśli tylko :)
report
niesamowity jest ten cmentarz:)))))
report
starałem się tam znaleźć nagrobek Walewskiej. Ta część była akurat jakby zapomniana ... następnym razem wybiorę się do administracji cmentarza by wydusić informację o położeniu nagrobka, Bazyliszek :)
report
Jeśli chodzi o "polską żonę" Napoleona to jej szczątki zgodnie z jej ostatnią wolą wróciły do Polski w 1818 r. We Francji pozostało tylko serce.
report
A jej serce pochowano w grobowcu rodzinnym męża Antonia d'Ornato:))- tam trzeba szukać:))
report
też pozostaję na tej wersji, Wieśniak. Ale grobowiec Walewskiej chciałbym odnaleźć :). Jest taka część ('division'), gdzie jest dużo zaniedabnych grobowców z tego okresu ale pewnie za mało czasu poświęciłem by odnaleleźć
report
chyba przechodziłem koło grobowca rodziny Ornato, Wieśniak :) ...
report
przyciemniłabym czcionkę
report
przyciemnienie czcionki powoduje jej wyszarzenie. Tło ma wszystkie odcienie szarości. A tekst musi być czytelny. Kolor inny odpada ze względu na doniosły charakter zdjęcia. Pozostaje więc tylko biały albo czarny. Czarny odrzucam, bo jest żałobny. Biały jest niezbyt biały, bo i w tle są elementy bieli. Wszelki podkład wstęgowy nadaje pocztówce charakter kartki z jarmarku. Dlatego biel pozostawiłem i przepracowałem czerń brzegów liter. Były niedociągnięcia, Technicznie sprowadza się to do użycia pięciu kalek tekstów nakładających się jedna na drugą: biała jako zasadnicza, cztery czarne podkreślające cztery "krawędzie" każdej litery. Ponadto Truml z technicznego punktu widzenia degraduje wstawiane zdjęcia, by zajmowały mniej miejsca w pamięciach serwerów (aspekt finansowy). Jednak opcja 'zoom' (powiększania) jaką daje Truml sprawia, że tekst jest czytelny bez jakiegokolwiek wysiłku, blue eye :) . I duże dzięki za uwagę ;)
report
a ja dziękuję za obszerne wyjaśnienie :)
report
cieszy :) Rzadko to robię - wyczułaś, że nie pouczam a też samego siebie nauczam ;)
report
co to jest pocztówka poetycka?
report
nie znalazłem definicji w regulaminie Trumla, Marta ;) Używam tylko swojej. Podświadomie :)
report
ładnie
report
piękno lamentuje piękno odchodzi piękno szat nie potrzebuje...
report
...lubię odwiedzać Père-Lachaise...ze względu na Morisona też... "Do Paryża Morrison zabrał notatniki z niepublikowanymi wierszami oraz kamerę. Zamieszkał w paryskim L'Hotel, gdzie zmarł Oscar Wilde. W czasie jednego z narkotycznych odlotów powiedział: "Albo ruszają się ściany, albo ja odchodzę". Gdy przyjaciele muzyka ze studiów spotkali go na schodach bazyliki Sacre-Coeur, Morrison zapytał, co kryje się za zielenią jednego z paryskich wzgórz. Słysząc, że to Pere-Lachaise, gdzie pochowani są Chopin, Balzak, Wilde i Edith Piaf, natychmiast wezwał taksówkę. Powiedział, że chce być skremowany i pochowany właśnie na paryskiej nekropolii. W notatniku zanotował: "Boże, pomóż mi!". Pomagała muzyka. Zaprosił do studia napotkanych przypadkowo ulicznych grajków. Nie dawali wiary w zaproszenie gwiazdy, ale w końcu doszło do 30-minutowej sesji. To ostatnie nagrania Morrisona."...
report
piękna historia, Veronica. Tam zawsze odczekuję fani Morrisona. Skromny nagrobek w porównaniu z nagrobkiem Oscara Wilde. Ale czy to ma znaczenie? Oscar miał bardzo trudne życie i to nie z własnego wyboru. Morrison żył tak jak wybrał ...
report