Jakoś sni się nocami ślad łap odbitych na puszystym śniegu.
Obława na życie obława... Tylko szum i zgiełk, jeno jak trąby
Jerycha burzy i w zgliszcza zmienia Kolosa. WIELKIE poruszenie,
wzbity kurz, chemiczny odór, błysk szyby, pękate reklamówki.
Ciekawe kto się zatrzyma, zaduma, uśmiechnie.
Niech żyje Egzystencjalizm- człowiek człowiekowi wilkiem.
Czas człowiekowi ...
ja bym tak wilków nie obrażał /
zgłoś
mi ani w głowie co myśli zbiera, tylko ta zajadłość lustrzana... choć zwierzęta zabijają z natury zwanej głód
zgłoś
człowiek instynkty zastąpił polityką / czyli wyrachowaniem / grą pozorów / i nieokiełznanym bestialstwem //:-)
zgłoś
Jak wyginą wilki zostanie Sahara
zgłoś
w skali kosmosu nawet mgnieniem nie jesteśmy / nasz koniec będzie równie mało spektakularny / jak początek //:-)
zgłoś