25 january 2017

poetry

wiosna
wiosna

Ciemność

Zarzucasz mi odwagę - mam!
To nie ja - on się podpalił - sam.
A wokół ciemno - od ciemnych głów -
Gdzie lamp oliwnych płomień - mów!

Gdzie płomień, pytam - gdzie czyste dłonie!
Miały oświecać drogi koniec.
Kto grzeszny owoc bez miar smakuje,
I wężem szczuje,kto jadem pluje?

Dość już popiołu i prochu dość!
Miała być wiara - wtargnęła złość.
Zobacz,jak wieże grzechem płoną.
Gdzie- Pytasz. Wszędzie, pod zasłoną.

Czy już rozumiesz sens ,człowieku.
Gdy ktoś ci mówi - na wieki wieków ?
Płomień się w niebo rzuca sam.
Gdzie są sumienia - wyszły ram.

alt art
26 january 2017 at 11:56

nigdy dość popiołu, przecie..

report

wiosna
28 january 2017 at 14:33

ano...Dziękuje za wgląd alt art.

report

alt art
28 january 2017 at 14:39

kurde, mię siem nie dziękuje..

report

jeśli tylko
28 january 2017 at 18:23

strzelające te rymy..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register