ALL WORKS Poetry (154) Diary (8)
About me

9 february 2016

poetry

Rebeka Sowa
Rebeka Sowa

wilk w sukience

Mówiliśmy, żeby mieć ogród
trzeba więcej niż słońce i dobrą ziemię.
Rozmowa zmierzała w kierunku dramatów Tennessee Williams'a.
Podczas zbioru wiśni
nawet ryk ciężarówki potrafi wzniecić kompres.

Mówiliśmy, że smakowanie nie zawsze idzie przez język.
Smaki niosą też opuszki słów.
Dom to najczęściej karoseria samochodu, a ja nie lubię się szybko kochać. Puszczam się
w anielską cierpliwość i zapuszczam rzęsy w sobotnim praniu.

Jak ja kocham krzyżowanie się niedzieli z poniedziałkiem. Wiem, że dla własnego dobra
córka pójdzie do szkoły. Ja wyemigruję precz do tego
czego nie chciałam.

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
10 february 2016 at 08:19

czytam bez dwóch ostatnich fraz, bo dla mnie są niepotrzebnym dopowiedzeniem poza tym podoba się:)

report

alt art
10 february 2016 at 09:06

jeżeli znowu Jesteś, to może byśmy się napili tej trupiej kawy..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register