alt art
3 października 2013 o 16:46

znaczy agnieszka..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
3 października 2013 o 16:48

Interesująca praca, W kolorycie i wzorze taka trochę aztecka...

zgłoś

Zgadłeś Alcie, jeno czekoladowa, więc i ciut przesłodzona, ale tylko ciut:)

zgłoś

Bosonóżko takie to malarstwo tych berlińskich Azteków albo Inków:)

zgłoś

Bazyliszek
3 października 2013 o 17:48

jezeli czekoladowa to chyba Inkow:))))))

zgłoś

Bazylku! Pewnikiem mieszaniec jaki:)

zgłoś

Wieśniak M
3 października 2013 o 18:12

mocno zarysowana szczęka i fryz wskazuje na galanta z Babiloni:)))

zgłoś

Galantkę przeca, bo to łena, ale sportretowana przez berlińskich Inków.

zgłoś

Wieśniak M
3 października 2013 o 18:23

no tak Inkowie górowali pod wieloma względami:))))

zgłoś

;) i górując, dołowali:)

zgłoś

hossa
3 października 2013 o 18:58

może kiedyś uda mi się zobaczyć jak maluje się tym akrylem, żeby był taki efekt

zgłoś

No jakby go odwiedziła hossa, to on by skakał a radości:)

zgłoś

hossa
3 października 2013 o 19:36

ja też :D

zgłoś

Zwłaszcza, że u niego bessa, ale tak poważnie to miły i skromny facet. Jeśli masz hossa ochotę go odwiedzić, przy okazji jak będziesz u rodziny to on zaprasza:)

zgłoś

NorbertDPotocki
3 października 2013 o 19:02

Edziu największy wspôlczesnym malarzem jest i basta

zgłoś

Naćpałeś się czy co?

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 października 2013 o 20:16

...no i narobiłaś...smakowitość...:)..chciałabym się na gorącej Inez...:)

zgłoś

Veroniś. Stęskniłam się za Tobą. Szkoda, że nie mieszkasz w Gdańsku, to byśmy zaraz poszły na gorącą czekoladę do Wedla:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 października 2013 o 20:26

....i ja za Tobą, Małgoś....:))).....wiesz, że mogę wpaść...ale dopiero w wakacje...teraz w testach kompetencji siedzę zagrzebana po uszu..:)))

zgłoś

Wiem Veroniś... To wpadaj, Johna czyli Joasia też chce Cię poznać. Czekamy:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 października 2013 o 20:48

...chętnie, ja już Ją lubię, nawet bardzo...i Ciebie...:)))

zgłoś

Wiesz Veroniś, gdy się umówiłam z Joasią po raz pierwszy, padał deszcz i wkoło było sporo ludzi, a myśmy się rozpoznały z daleka:) To było niesamowite spotkanie. Planowałyśmy godzinną pogawędkę, przegadałyśmy chyba z 6 godzin:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 października 2013 o 20:50

...wiesz, że kiedy umówiłam się z Artem tez padał deszcz...:) ...tak bardzo chcę się z Wami spotkać, że się spotkam...:)))

zgłoś

No patrz, a ja u Ciebie przed chwilą byłam Duszku. Mijamy się jak pędzące pociągi:)

zgłoś

Emma B.
4 października 2013 o 00:41

mam dwa skojarzenia - pierwsze to z lubianym przeze mnie Clemens Briels, którego wystawę plenerową widziałam w Krakowie w 2010 roku (kilka zdjęć na moim blogu), a drugie to sam wielki Picasso tylko po obróbce mapowaniem wypukłości. Obydwa skojarzenia bardzo na plus dzieła, bardzo

zgłoś

Emma B.
4 października 2013 o 01:06

powinnam odmienić - Clemensem Brielsem - chyba już późno stąd głupie błędy

zgłoś

Basiu tak... tyle, że Clemens Briels jest bardziej kolorowy, baśniowy no i... jednowymiarowy, choć przyznaję że te prace są urocze i można patrzeć na nie godzinami.

zgłoś

Emma B.
4 października 2013 o 12:24

ale ma sporo rzeźb na swoim koncie i masz rację, jest bardzo kolorowy, a tu jest tonacja w pastel idąca. Po prostu te dzieła prowokują swoim bogactwem odwołań do najciekawszych artystów

zgłoś

.
4 października 2013 o 11:14

Bardzo bardzo przyjemna :)

zgłoś

.
4 października 2013 o 11:19

masz jeszcze coś czekoladowego ? z przyjemnością obejrzę :)

zgłoś

xyz
10 października 2013 o 20:25

piękna, ale smutna

zgłoś

Zoi, dla równowagi, bo większość obrazów jest wesołych:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się