Ja już wystawiłam, chociaż wciąż biję się z myślami, czy dobrze im, znaczy ptaszkom, robię. Zimy poza chłodniejszymi epizodami, są w zasadzie tak łagodne, że zawsze obawiam się, iż pierwszy śnieg jest już tym ostatnim. Zdjęcie pochodzi z zapomnianego pólka słonecznikowego, gdyż większość ziaren była wyłuskana. Niedawno tam byłam, i w końcu je zebrano. Raczej z marnym plonem.
I po obiedzie, tudzież kolacji :)) Pólko słoneczników, zanim je zebrano, zostało porządnie przetrzebione. Znaczy, ziarna zostały wydziobane z co najmniej trzech czwartych główek słoneczników. Ptaszki długo ucztowały :)
muszę pomyśleć o wystawieniu karmnika :)
zgłoś
Ja już wystawiłam, chociaż wciąż biję się z myślami, czy dobrze im, znaczy ptaszkom, robię. Zimy poza chłodniejszymi epizodami, są w zasadzie tak łagodne, że zawsze obawiam się, iż pierwszy śnieg jest już tym ostatnim. Zdjęcie pochodzi z zapomnianego pólka słonecznikowego, gdyż większość ziaren była wyłuskana. Niedawno tam byłam, i w końcu je zebrano. Raczej z marnym plonem.
zgłoś
ja nie miałam w ty roku swoich słoneczników, ale jeden z kupnych się zesechł niewyłuskany i teraz czeka :)
zgłoś
Powieś ptaszkom i po kłopocie :))
zgłoś
niczym model dopasowany do tła
zgłoś
naturszczyk, ponoć tacy są najlepsi :))
zgłoś
tak się wygląda po śniadaniu :)))
zgłoś
I po obiedzie, tudzież kolacji :)) Pólko słoneczników, zanim je zebrano, zostało porządnie przetrzebione. Znaczy, ziarna zostały wydziobane z co najmniej trzech czwartych główek słoneczników. Ptaszki długo ucztowały :)
zgłoś