Żeby wracać

Kiepski zasięg to jedyny plus tego miejsca, i nie mów
że to minie, gdy dotykam twojej brody, jakbyś występował
w sztuce, a ja byłabym jedyną widownią. Dzielimy ten sam
wyraz twarzy, bez pewności wiary, bez szarpnięć kota na piersi.

Jeszcze nie wyjechałeś, ale nie da się nasycić świtem,
którego obraz obracam do siebie, jak wyłączony monitor.

Od czasu do czasu, wychodzę i nie ma bezsennych dni, brzegu
morza. Wszystko pachnie odgrzewanym jedzeniem, sąsiadami
uprawiającymi miłość na tarasie. Nieszczery sentymentalizm
okazuje się zasadzką, domem z werandą na tle jabłoni.
W obcym kraju.


z cyklu: zwątpienie

Weronika
31 august 2021 at 20:51

Dotkniesz i znów zacznie się życie.

report

supełek.z.mgnień
1 september 2021 at 12:38

Ale to już było.

report

tetu
1 september 2021 at 13:46

Bardzo. Klimat jaki lubię. Czuć rozgoryczenie. Pozdrawiam.

report

supełek.z.mgnień
1 september 2021 at 15:15

Dziękuję.

report

jeśli tylko
3 september 2021 at 00:28

podpinam.. onirycznie..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register