Jarka zostawiam sobie na "milczące "dni" (między innymi tak samo myślę, człowiek to chodząca skarbnica doświadczeń, i to one na dany moment (życia)przechyla szalę na wymienione wyżej opcje)
no przecie, że próbowałam, i to nie raz, ale co z tego? zwykle jest tak, że łazi za mną jakiś przystojny i pociągający pomysł, i tak długo łazi i nie chce się odczepić, że w końcu próbuję- ale wykonanie.. no cóż :(
heh, kiedy mi właśnie nie tyle o rysowanie samo w sobie chodzi (bez tego mogę się spokojnie obejść:)) tylko o próbę zobrazowania tych nieszczęsnych pomysłów, co jak już wpadną do głowy, to nie chcą się odczepić:(
wiem, niektóre pomysły w rysunku wychodzą zupełnie nieprzekonywująco, nawet przerysować się nie dają (zmiana proporcji czy perspektywy), a w głowie tak fajnie było :))
myślałam o narysowaniu jeszcze raz, ale stosowałam różne chwyty, nawet ksero własnej ręki, czy dołożenie wycinanych elementów. Za chwilę coś wkleję, ciekawa jestem co Ty na to :))
są jeszcze ci, co w drodze..
zgłoś
nie znam takich.. a szkoda ,życie byłoby chyba łatwiejsze..
zgłoś
sięgnij do wiersza Jarka , n :) dla mnie stereotypy to więzienia, dla jednej lub drugiej strony.. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
Jarka zostawiam sobie na "milczące "dni" (między innymi tak samo myślę, człowiek to chodząca skarbnica doświadczeń, i to one na dany moment (życia)przechyla szalę na wymienione wyżej opcje)
zgłoś
ciekawa grafika, bardzo podobał mi się ten fragment wiersza Xymo :*
zgłoś
on pisze obrazami :)
zgłoś
pokazane bez niedomówień :)
zgłoś
świat widzimy przez siebie..
zgłoś
oo !! i Ty tesz s noszami szalejesz ;))) fiu fiu ;p
zgłoś
jak mus! to mus! ;)
zgłoś
ech, jeśli, jak ja Ci zazdroszczę tych "kresek":)
zgłoś
Spróbuj. :)) dla mnie samej to było zaskoczenie, bo nigdy wcześniej nie rysowałam takich "rebusów" :))
zgłoś
no przecie, że próbowałam, i to nie raz, ale co z tego? zwykle jest tak, że łazi za mną jakiś przystojny i pociągający pomysł, i tak długo łazi i nie chce się odczepić, że w końcu próbuję- ale wykonanie.. no cóż :(
zgłoś
najlepszy pomysł to taki, który daje się narysować :)) (wiem z praktyki :)
zgłoś
no ba:)
zgłoś
nawet nie wiesz ile razy zmieniam pomysły :))
zgłoś
heh, kiedy mi właśnie nie tyle o rysowanie samo w sobie chodzi (bez tego mogę się spokojnie obejść:)) tylko o próbę zobrazowania tych nieszczęsnych pomysłów, co jak już wpadną do głowy, to nie chcą się odczepić:(
zgłoś
wiem, niektóre pomysły w rysunku wychodzą zupełnie nieprzekonywująco, nawet przerysować się nie dają (zmiana proporcji czy perspektywy), a w głowie tak fajnie było :))
zgłoś
:) ano, w głowie to zawsze fajnie wygląda;) chociaż z tym przerysowaniem to dobry pomysł, idę szukać jakichś łatwych pieskowych obrazków w necie:)
zgłoś
myślałam o narysowaniu jeszcze raz, ale stosowałam różne chwyty, nawet ksero własnej ręki, czy dołożenie wycinanych elementów. Za chwilę coś wkleję, ciekawa jestem co Ty na to :))
zgłoś